sobota, 26 listopada 2016

"Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć" 💖 💖




Cześć, kochani!

Pamiętacie mnie jeszcze? 
Wiem, że przez długi czas mnie tu nie było-dla mnie tydzień nieobecności na blogosferze to już tragedia- i również nie udzielałam się na Waszych blogach, ale musicie zrozumieć, że w tym tygodniu koszula tyłka nie doganiała, a nauki miałam tyle, że od książek prawie nie odchodziłam! I nie mówię tutaj o moich perełkach, które czekają na mnie na półce, tylko o biologii, chemii, fizyce i innych językach obcych. 
Oczywiście teraz mamy weekend, więc z wielką radością powracam do Was i przysięgam uroczyście, że knuje coś niedobrego zajrzę na Wasze blogi w najbliższym czasie (dziś, ewentualnie jutro), a ten kto jest tu ze mną dłużej wie, że często składam takie deklaracje i zawsze ich dotrzymuję ;)

No, ale już bez zbędnego przedłużania zapraszam Was dzisiaj na "recenzję" filmu "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć?" (To moja pierwsza wypowiedź o filmie, więc za wszelkie błędy z góry przepraszam i proszę, żeby ten wpis bardziej brano jako pogadankę o filmie niż jako "profesjonalną recenzję")

OPIS FABUŁY:

Newt Scamander przybywa do Nowego Jorku w tajemniczym celu. Mężczyzna nie rozstaje się ze swoją walizką, która od czasu do czasu sama się otwiera.
Kiedy Newtowi ucieka pewne zwierzątko, zwraca na niego uwagę niejaka Tina Goldstien-czarodziejka.

W mieście dzieją się dziwne i niepokojące wypadki-dochodzi do zniszczeń dróg i budynków, a nawet śmierci mugoli. Gdzieś czai się zło zdolne zaatakować w każdej chwili, życie mieszkańców jest zagrożone, a ryzyko odkrycia Świata Czarodziejów rośnie z każdym dniem.

Tymczasem Mary Lou Barebone-liderka Dobroczynnego Stowarzyszenia Nowego Salem (grupy ekstremistów) dąży do tego, by magia została odkryta i wyeliminowana na zawsze.

Newt i Tina rozpoczynają pościg za fantastycznymi zwierzętami, ale nie jest łatwo złapać latające, niewidzialne i przebiegłe stworzenia, zwłaszcza kiedy mrok jest tuż za ich plecami. 

MOJA OPINIA:

Od razu na wstępie powiem, że film szalenie mi się podobał! Był on fenomenalny, oglądałam go z wielkim zaciekawieniem i chętnie poszłabym na niego jeszcze raz.


Klimat w jakim utrzymana jest ta ekranizacja jest po prostu cudowny! Z tego co pamiętam, wydarzenia dziejące się w filmie przypadają na rok 1920, a miejscem w którym wszystko się dzieje jest Nowy Jork. W tym arcydziele więc ukazany został rozwój miasta, kinematografii, techniki i muzyki. Przepięknie i z wielką dokładnością została odtworzona atmosfera XX wieku. Przez ekran niejednokrotnie przejeżdżają nam starodawne, ale jakże dostojne modele samochodów oraz tramwaje. Pokazany jest rozwój prasy i fabryk. Możemy także podziwiać piękne wnętrza budynków, rozkoszować się muzyką, jak i również zwrócić uwagę na klimatyczny i rozpoznawalny ubiór mieszkańców Nowego Jorku. Już na pierwszy rzut oka widać, że w filmie zostało w sposób perfekcyjny ukazane życie ludzi i funkcjonowanie społeczeństwa w okresie wielkiego rozwoju.


Wspomniałam Wam już o muzyce i o tym, że możemy się nią rozkoszować i zachwycać. Wiadomo bowiem, że "Harry Potter" miał cudowny soundtrack, a fakt, że "Fantastyczne zwierzęta..." wyszły spod pióra tej samej autorki i twórca filmu chciał zapewne zadowolić widzów i zdecydował się na podobne dźwięki, sprawia, że muzyka w filmie jest genialna! Zostaje nam tu trochę ten klimat potterowski, ale jest on doprawiony szczyptą tajemniczości i mroku, łyżką przygody i działania oraz kropelką świąt. To sprawiło, że z mojego telefonu już można usłyszeć cztery piosenki/melodie pochodzące z tego filmu. 
I jeszcze jedna bardzo ważna rzecz-JAZZ!!! 💖 💖 Wiecie, że za sprawą Amy Winehouse jazz pokochałam i teraz mogę go słuchać godzinami. Kiedy więc w jednej ze scen usłyszałam piosenkę Emmi-"Blind Pig", byłam w siódmym niebie! 
Koniecznie musicie jej posłuchać:



Kolejnym elementem na jaki pragnę zwrócić uwagę, są zdjęcia i efekty specjalne. Ten punkt omówię na podstawie "fantastycznych zwierząt" występujących w ekranizacji. Wiecie już, że nasze niesforne zwierzaczki uciekły sobie z walizki i biegają po Nowym Jorku, ale moi drodzy-gdybyście wiedzieli, jak oszałamiające są te stworzenia, to bieglibyście do kin już w tym momencie. Każdy futrzak i niefutrzak jest doskonały i perfekcyjnie stworzony. Te istotki były po prostu piękne! Kiedy na nie patrzyłam to miałam ochotę przygarnąć je do domu i już nigdy ich z niego nie wypuścić. Żmijoptak wywarł na mnie nadzwyczajne wrażenie i byłam nim zachwycona-był tak śliczny i tak niezwykły, że czekałam tylko aż pojawi się na ekranie. Gromoptak również był olśniewający. Majestatyczny wygląd tego stworzenia dodał filmowi niesamowitego uroku, a postać Niuchacza niejednokrotnie rozbawiła mnie do łez. Między innymi to właśnie tym zwierzętom zawdzięczam magiczny, niepowtarzalny i efektowny klimat tej ekranizacji.





Teraz czas, by opowiedzieć trochę o bohaterach. Zacznę tak nietypowo, bo nie od głównego bohatera, ale od Percivala Graves'a. Uwierzcie mi, że kiedy zobaczyłam na ekranie Colina Farrella, to myślałam, że zaraz zwariuje (no, bo popatrzcie tylko na niego). Postać Percivala zagrana przez tego aktora wypadła wręcz fenomenalnie! Na początku nie do końca wiedziałam, czy mężczyzna jest bohaterem pozytywnym czy negatywnym i prawie do ostatnich minut żyłam w niepewności tylko po to, żeby na koniec zostać totalnie zbitą z tropu i przekonać się, że było to spore zaskoczenie i świetny krok autorki. 




Główny bohater-Newt Scamander-skradł moje serducho od pierwszych minut. Mężczyzna trochę roztrzepany, niepoukładany, ale niezwykle urokliwy i mający w sobie coś takiego co sprawia, że nie da się do niego nie zapałać sympatią. Newt tak jakby walczy o życie fantastycznych zwierząt-zajmuje się nimi, opiekuje, hoduje, karmi, ratuje zaginione gatunki i poświęca im wiele czasu. I kiedy już widziałam, jak bardzo on kocha zwierzęta i jak wiele im oddaje, a także to jak one kochają go, są do niego przywiązane i mają do niego szacunek, to aż mi się ciepło na serduszku robiło. 



Jacob Kowalski (kiedy tylko usłyszałam jego imię i nazwisko, pomyślałam: "Jacob-ten ze "Zmierzchu" tylko, że Polak?", ale nie-to nie był wilkołak) jest mugolem, który przez zbieg okoliczności, niefortunny przypadek lub szczęście zostaje wplątany w pościg za zwierzętami i przez to poznaje Świat Czarodziejów. Kowalskiego poznajemy w momencie, w którym stara się on otrzymać kredyt na cukiernię, ale niestety to mu się nie udaje i właśnie ta jedna rzecz, jedno spotkanie, jedna walizka odmienia jego życie o 360 stopni. Jacob był tak ciepłą, zabawną i charyzmatyczną postacią, że nie wyobrażam sobie tego filmu bez niego. Był to najlepszy mugol jakiegokolwiek poznałam! Wyznawał piękne i szlachetne wartości, był przyjazny, serdeczny, a swoim zachowaniem niejednokrotnie doprowadzał mnie do śmiechu. Cudowna postać!


Na koniec powiem jeszcze o fabule, czyli o czymś od czego powinnam zacząć tą pogadankę, ale mówiłam już, że nie jestem profesjonalną recenzentką filmów, więc przymknijcie na to oko. Pomysł na historię Newta Scamandra był naprawdę znakomity! Osadzenie akcji w dwudziestowiecznym mieście, w którym szaleje zło, do którego przybywa tajemniczy czarodziej z walizką, w którym jest magia i urok było zabiegiem pierwszorzędnym. Oprócz tego, że film cieszy oko, uszy i umysł, to uczy także pięknych i ważnych w życiu wartości. Miłość, przyjaźń, szacunek, godność, umiejętność pomocy-to tylko niektóre cechy ukazane w tym filmie w interesujący sposób. Do tego w "Fantastycznych zwierzętach..." zostały poruszone różnorodne problemy: przemoc, wyróżnianie się z tłumu, ograniczenia zależące od pochodzenia, które prowadzą nas do takich pojęć jak: akceptacja, równość i szacunek. Sami więc widzicie, że "Fantastyczne zwierzęta..." to film zasługujący na Waszą uwagę-na pewno się nie zawiedziecie!



Oglądaliście? Jakie wrażenia po seansie Wam towarzyszyły?
A może dopiero wybieracie się do kina? Polecam 3D! 
Podzielcie się opinią w komentarzach!
O! I nie martwcie się-nie będą się tu pojawiać recenzje filmów-ten był wyjątkowy, więc o nim powiedziałam, ale ten blog jest nadal blogiem książkowym i nic tego nie zmieni.
Miłego wieczoru *.*



~Jęcząca Marta








36 komentarzy :

  1. Nie oglądałam i nie śpieszy mi się z tym, pottermania już dawno mi minęła XD Na razie mam wrażenie, że to taki spoko film rozrywkowy, ale nic więcej.
    Taka mała rada: pisz tytuły albo kursywą, albo bierz je w cudzysłowie. Robienie i jednego, i drugiego jest niepotrzebne i chyba nawet niepoprawne ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi pottermania już chyba nigdy nie minie! Zawsze będę pobudzona na samą myśl o tych książkach i powstałych filmach! ♥
      Jednak daj tej ekranizacji szansę w przyszłości.
      Wiem, że stosowanie i kursywy i cudzysłowu jest niepotrzebne, ale nie mogę się jakoś od tego odzwyczaić.
      Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  2. Powiem Ci, że całkiem narobiłaś mi ochoty na obejrzenie tego filmu. :DD

    Jools and her books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy! Film jest naprawdę warty obejrzenia zwłaszcza, jeśli lubisz klimaty potterowskie i ten XX wiek. Coś wspaniałego! ♥ Z pewnością się zakochasz.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Byłam na zwykłym 2D, z napisami (ten akcent Eddiego, omomom <3 ) i mnie również SZALENIE się podobał! Newt jest preuroczy, a jego, hm, taniec godowy? Śmiałam się przez łzy :D Postać Jacoba była bardzo fajna, muzyka, efekty specjalnie - no totalnie wszystko mnie zauroczyło i polecam ten film każdemu ;)

    Pozdrawiam Cię cieplutko,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety również byłam na zwykłym 2D, ale po obejrzeniu całego filmu stwierdziłam, że w 3D ten film byłby jeszcze bardziej widowiskowy i zapierający dech w piersiach.
      Hahahahah :D O TAK! Taniec godowy był pierwszorzędny. A to co stało się chwilę potem również wycisnęło ze mnie łzy rozbawienia.
      Dokładnie! Ten film należy polecać każdemu.

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  4. Nie mogę się doczekać kiedy wybiorę się na ten film do kina z przyjaciółką <3 Bardzo chcę go obejrzeć i mam nadzieję, że się nie zawiodę :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♥
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie miłego seansu życzę i koniecznie daj mi znać, jak Ci się film podobał, jakie wywarł na Tobie emocje i co Ci się najbardziej podobało.
      Myślę, że się nie zawiedziesz, a wręcz przeciwnie-będziesz zachwycona.

      Pozdrawiam cieplutko!:*

      Usuń
  5. Nienawidzę was za te wszystkie recenzje filmu! Ja chcę go obejrzeć, a do kina mam 50km! Jak ja mam to przeżyć? :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahahaha :D My również bardzo Cię lubimy! :*
      No kochana, chyba nie masz wyjścia---> musisz się poświęcić i dotrzeć jako do tego nieszczęsnego kina, gdyż film jest naprawdę cudowny i zjawiskowy, więc warto się tak poświęcić.
      Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  6. Tak bardzo chciałabym wybrać się do kina na ten film! Maltretuje się narazie i pocieszam zarazem oglądając zwiastuny... :( Niestety obecnie mój brak czasu, brak w bliskiej okolicy kina i brak funduszy umożliwiają mi to całkowicie @_@ Liczę jednak na to, że film będzie długo wyświetlany :)
    Ja w przeciwieństwie do Ciebie nie przepadam za Colinem (nie wiem czemu), za to kocham Eddiego i myślę, że w tym filmie rozkocha mnie jeszcze bardziej skoro jego bohater jest taki pocieszny i roztrzepany :D
    Piosenka wspaniała, choć nie jestem fanką jazzu - brzmi nieziemsko i doskonale wpasowuje się w klimat :D
    Co tu będę Ci kochana dłużej pisać. Trzymaj kciuki, aby i mi udało się szybko obejrzeć ten film ;)
    Ps. Co do nieobecności to och, doskonale rozumiem, ja każdą wolną chwilę mam zajętą, praca, nauka i sto innych spraw @_@
    Życzę nam wytrwałości w tym pościgu!
    Buziaki ślę! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj :/ To trochę szkoda, bo niewiadomo właśnie jak długo będzie ten film wyświetlany. Trzymam jednak kciuki za to, żeby udało Ci się go obejrzeć. Rozumiem Cię w stu procentach-brak czasu i kasy również ostatnio uprzykrza mi życie.
      Jak Collina wręcz kocham ♥ Eddiego wcześniej nie znałam, ale muszę przyznać, że wywarł na mnie bardzo pozytywne wrażenie!
      Tak, piosenka jest cudowna i świetnie wpasowuje się w ten klimat! Wyobraź więc sobie jak na mnie-fance jazzu-wywarła ona wielkie wrażenie!
      Jak również życzę nam wytrwałości!
      Ściskam mocno i również ślę buziaki :*

      Usuń
  7. Miałam iść na ten film, ale w końcu tak wyszło, że nie poszłam :D A po Twojej recenzji jeszcze bardziej chcę iść *.* Problem tylko jest taki, że u mnie też koszula tyłka nie dogania :/ Doba ma tylko 24h a ja chciałabym, żeby miała przynajmniej 48h ;)
    Pozdrawiam! ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co nie? Też bym chciała, żeby doba miała 48 h, bo moim zdaniem przez 24 h nie da się wiele zrobić, a może wtedy w końcu koszula dogoniłaby ten nieszczęsny tyłek!
      Wygospodaruj jednak te dwie lub trzy godzinki, bo film jest naprawdę cudowny i z pewnością Ci się spodoba!
      Buziaki :*

      Usuń
  8. Taaak! Ta piosenka w barze wymiata.
    Film cudowny, ale ma jedną wadę. Collin Farell. Do mnie nie przemówił i w ogóle jakoś ta postać mi się nie kleiła

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się-ta piosenka jest wspaniała i szalenie klimatyczna!
      Dla mnie Collin nie był utrapieniem, bo szaleję za nim!
      Cieszę się, że film Ci się podobał!
      Pozdrawiam!

      Usuń
  9. Ja myślałam, że to książka :D Jak film to nawet go obejrzę bo przyznam, że mnie zainteresowałaś :) Czasami mam ochotę odbiec od mojej codzienności i obejrzeć coś zupełnie nie w moim guście więc czemu nie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka ma podobno dopiero wyjść. Bardzo bym chciała, żeby ukazała się w tej samej okładce co zagranicą, bo tamta jest przepiękna! ♥
      Bardzo się cieszę, że udało mi się Cię zainteresować.
      Daj znać jak film Ci się podobał!
      Pozdrawiam!

      Usuń
  10. Mieliśmy jechać na to z klasą na Mikołajki, ale trudno dostać bilety, ale pani powoedziała, że będzie próbowała załatwić i kiedyś pojedziemy. Mam nadzieję, ze nam to sie uda bo narobiłaś mi smaka na ten film :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie trzymam kciuki za to, żeby pani udało się załatwić te bilety. Film jest naprawdę wart obejrzenia-jest cudowny, magiczny i pouczający.
      Bardzo się cieszę, że zaciekawiłam Cię moją recenzją.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  11. Cześć! :) Nominowałam cię do LBA - http://recenzjeklaudii.blogspot.com/2016/11/lba-po-raz-trzeci-na-blogu.html
    Mam nadzieję, że odpowiesz na moje pytanka, pozdrowionka! ^.^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć! Bardzo dziękuję za nominację.
      Na pewno odpowiem na pytania.
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  12. Nie mogę się doczekać momentu, aż obejrzę ten film :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie daj mi znać, jak Ci się film podobał i jakie emocje w Tobie wzbudził. Mam nadzieję, że będziesz nim zachwycona!
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  13. Coraz bardziej przekonuję się do obejrzenia tego filmu. Nie będzie to w moim przypadku takie proste, bo jakimś wielkim kinomanem nie jestem, a do najbliższego kina mam dość daleko. Nie często więc dane mi jest obejrzeć jakiś film na wielkim ekranie. Zobaczymy, może w końcu się przełamię, a film skradnie moje serce ;)
    Pozdrawiam
    Moment Of Dreams ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie musisz być wielkim kinomanem, żeby film Ci się spodobał. Myślę, że wywrze on pozytywne wrażenia nawet na tych widzach, którzy rzadko chodzą do kina lub nie znają "Harry'ego Pottera".
      Daj znać, jak uda Ci się go zobaczyć.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  14. Wszyscy ogromnie chwalą ten film. Wszędzie o nim głośno, a ja coraz bardziej chcę sprawdzić - dlaczego taki szum wokoło niego? Muszę obejrzeć - KONIECZNIE :D
    Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz mi kochana, że nie bez powodu o tym filmie jest tak głośno! Zasługuje sobie na to bez wątpienia! Koniecznie daj mi znać, jak film Ci się podobał.
      Buziaki :*

      Usuń
  15. Wybieram się, ale powiem Ci, że póki nie przeczytałam kilku pochlebnych opinii, nie miałam zbyt wielkich oczekiwań, a teraz oooooo, są okrutnie dużo xDD

    Mam kororowankę z Fantastycznymi i bardzo spodobał mi się Newt, myślisz, że jest kandydatem na przyszłego męża? Kolejnego xDDD
    Ja pieprze, czaisz, że dziś znalazłam kolejnego narzeczonego? Nie męża, bo w końcu krótko się znamy, od wczoraj zaledwie.
    Boże, ja coś mam z głową, ale to przez Ciebie, tylko u Ciebie przejawiam objawy schizofrenii, zazwyczaj jestem bardziej normalna. Troszeczkę, ale też się liczy.

    No dobra, wracając do filmu. Zauważyłaś, że tam na zdjęciu w pewnym momencie widać Jamiego?! Jezu, nie widziałam filmu, a wiem, masakra. I on jest tam taki piękny <3 Jak zwykle zresztą, ale co tam. Kuźwa, szkoda, że nie dostał roli Harry'ego, do usranej śmierci oglądałabym Hogwart. No cóż, ale woleli tego chłystka bez talentu Radclif... kuźwa, jak to się pisze? Ich strata. No i mojaaaaa :<<<<
    Jezu, idę stąd.
    Buziaki :*
    Kasia z Kasi recenzje książek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. UUU! W takim razie koniecznie daj mi znać, jak Ci się film podobał i czy spełnił Twoje wysokie wymagania.
      Powiem Ci, że Newt jest cholernie sympatycznym, ciepłym i w jakiś sposób skradającym serce facetem! *.* Moim mężem nie został, ale szczerze go polubiłam! ♥
      Hahahahaha :D Pewnie zwal wszystko na mnie! Tak to już jest jak się ma, nie objawy moja droga, ale już prawdziwą schizofrenię! Nic na to nie poradzisz! Pogódź się z tym i zbieraj swój harem!
      Ej serio???? Nic nie zauważyłam! Jak ja mogłam nie zwrócić uwagi na Jamiego?! :O Zwłaszcza, że jest tam piękny! Będę musiała jeszcze raz obejrzeć ten film! Hahahahaha :D No powiem Ci, że taki Jamie w roli Harry'ego-OMOM *.* Pokochałabym te filmy jeszcze bardziej!
      Buziaki :*

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. Ja nie znałam wcześniej tego aktora, ale muszę przyznać, że wywarł on na mnie bardzo pozytywne wrażenie, tak jak i zresztą postać przez niego grana. Ta jego miłość do zwierząt-coś wspaniałego.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  17. Marta nie lubię cię :'( Do tej chwili dumnie twierdziłam, ze ni cholery, nie idę na to do kina. Nie i już, bo to jest tak bardzo promowane, ze az na bełt bierze. I oświadczyłam to mojemu lubemu. A teraz co, mam iść do niego i się przyznać, ze nie jestem nieomylna? "Marcin o ten... ja to bym jednak poszła na te cholerne Fantastyczne zwierzęta, wiesz?" ? No nigdy przenigdy! A takiego mi narobiłaś smaka i Collinem , i Newtem, i tymi efektami specjalnymi (Właśnie skończyła się piosenka z filmu, jest boska i ona też kusi -,-), że będę musiała nieźle się namahloić, aby z uniesiona głową wkroczyć do sali kinowej pod rękę z moim gałganem xD
    Buziaki Łajzo! :***
    Q.

    Otwórz Drzwi do innego wymiaru

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahahahaha :D Uwielbiam Cię!!
      To prawda, że film jest teraz bardzo, ale to bardzo popularny, ale uwierz mi, że zasługuje na cały ten szum wokół siebie, bo jest rewelacyjny!
      No cóż, chyba jednak będziesz musiała się do tego przyznać. Uwierz mi zaboli tylko raz :D A może Twój luby nie będzie Ci tego wypominał (chociaż wątpię, biorąc pod uwagę to jacy są faceci, ale zawsze można mieć nadzieję)?
      ACH! Collin i te jego oczy, w które gapiłam się ilekroć tylko pojawił się na ekranie! ♥
      I Newt czyli moje nowe odkrycie-bardzo pozytywne. Cały soundtrack z filmu jest świetny, ale powiem Ci, że obawiałam się trochę wstawić tu tę piosenkę, bo wiem, że nie każdy lubi klimaty jazzu. Jeśli jednak ogląda się film i słyszy się w tle tę cudowną muzykę, to aż się chcę człowiekowi żyć.
      Koniecznie daj znać, czy udało Ci się zobaczyć "Fantastyczne zwierzęta..." na wielkim ekranie, jakie były Twoje wrażenia i co na tą całą sytuację powiedział Twój luby.

      Buziaki ślę :*

      Usuń
  18. Oh, jak to cudownie natrafić na bratnią duszę zakochaną w świecie Harry'ego Pottera!
    Cudowny, niesamowity, świetny, fantastyczny... itd! Mogłabym tak wymieniać w nieskończoność! Uważam, że jest to najlepszy prequel, jaki kiedykolwiek zdarzyło mi się obejrzeć. Nie wspominając o tym, jak rewelacyjnie otwiera drzwi do świata magii, stworzonego przez J.K. Rowling :)
    Kto powiedział, że kolorowanki są tylko dla dzieci?!
    Zapraszam na www.the-books-in-the-rye.blogspot.com, gdzie znajdziesz recenzję publikacji związanych z Fantastycznymi zwierzętami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że rodzina potterowska jak tak ogromna, że na każdym kroku można spotkać kogoś, kto również kocha magiczny świat wykreowany przez Rowling! ^^
      Zgadzam się-jest to najlepszy prequel, jaki miałam przyjemność obejrzeć ♥
      Uwielbiam kolorowanki, a ta z "Fantastycznymi..." kusi mnie coraz bardziej. Chętnie zajrzę.
      Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń