środa, 25 maja 2016

#7 "Percy Jackson i bogowie olimpijscy" Rick Riordan ["Złodziej pioruna" oraz "Morze Potworów"]






OPIS FABUŁY:


1. Tom I "Złodziej pioruna":


Dwunastoletni Percy Jackson dowiaduje się, że jego ojciec jest bogiem.Percy jest więc herosem. Zaraz po tym jak dowiaduje się prawdy musi wyruszyć w niebezpieczną misję. Z pomocą córki Ateny-Annabeth i satyra-Grovera musi znaleźć złodzieja przedwiecznej "broni masowego rażenia"-należącego do Zeusa pioruna piorunów. Niestety podczas niebezpiecznej wyprawy musi zmierzyć się z zastępami mitologicznych potworów, a oprócz tego Wyrocznia ma dla niego pewną przepowiednię. Jakby tego było mało Percy dowiaduje się, że jego narodzenie było "przestępstwem"...






2. Tom II "Morze potworów":


W drugiej części serii Percy będzie musiał wypłynąć w rejs po Morzu Potworów, aby uratować obóz, gdyż magiczna granica broniąca Obozu Herosów została zniszczona przez truciznę podrzuconą przez tajemniczego wroga. Jeśli lekarstwo nie znajdzie się na czas, jedyna bezpieczna przystań dla herosów przestanie istnieć.




STYL AUTORA:

Seria książek o Percym Jacksonie jest raczej skierowana do młodszych czytelników-gdzieś tak od 10 lat wzwyż, dlatego książki Ricka Riordana są napisane prostym językiem. Czyta się je bardzo szybko i z dużą przyjemnością.


MOJA OPINIA:

O książkach Ricka Riordana słyszałam same pozytywne opinie-są ciekawe, wciągające, a przede wszystkim mają wiele humoru. Tak więc zachęcona przez innych sięgnęłam po dwa pierwsze tomy serii "Percy Jackson i bogowie olimpijscy". Cóż mogę powiedzieć? Może najpierw pierwszy tom:

  • Pozytywne cechy książki:

AKCJA. W książce cały czas coś się działo. Autor nie dał mi ani chwili wytchnienia, bo z każdą kolejną kartką robiło się coraz ciekawiej. Po emocjonujących fragmentach myślałam, że będzie choć chwila spokoju. Bardzo się myliłam! Akcja w tej powieści toczy się cały czas i nabiera tempa. Coś niesamowitego!

FABUŁA. Bardzo dobry pomysł na fabułę. Naprawdę genialny. Jeszcze nie czytałam książki, w której występowałby wątek mitologiczny. Nie błąd. Czytałam taką książkę, ale "Mitologię" Jana Parandowskiego jakoś nie liczę. Chodzi o to, że Rick Riordan połączył starą mitologię z realiami XXI wieku. Wprowadził herosów w nasz świat. I zrobił to naprawdę genialnie.


ŚWIETNIE WYKREOWANI BOHATEROWIE i to bez dwóch zdań. Moimi ulubionymi bohaterami są Annabeth i Grover. Córka Ateny jest naprawdę mądra, waleczna i odważna. Jest taką poukładaną osobą, zawsze przygotowaną i gotową do działania. Grover to świetny satyr. Oprócz tego, że wprowadza humor do książki, to jest jeszcze naprawdę dobrym, lojalnym i prawdziwym przyjacielem. Może kilka słów o Clarisse. UGH! Nie znoszę jej! Ja rozumiem, że jest córką boga wojny i ma zdolności przywódcze, chce wydawać polecenia, ale bez przesady. Jest niemiła, opryskliwa, traktuje ludzi z wyższością. Mogłaby czasami się opanować. Co mogę powiedzieć o Percym? Autor pokazał go jako odważnego, mężnego nastolatka, który pomimo wszystkich trudności i przeciwności losu brnie do przodu.





Teraz bardziej skupię się na szczegółach.


RZEKA STYKS. Bardzo spodobał mi się moment, w którym Percy przepływał przez Rzekę Styks. Pływały w niej niespełnione marzenia ludzi, ich ambicje i plany. Było ich tak wiele. Super pomysł, ale jednocześnie trochę przerażająca wizja.

OBÓZ HEROSÓW. Obłędne miejsce. Piękne krajobrazy, zawsze ładna pogoda, a do tego tak wielki wybór aktywności fizycznej: strzelanie z łuków, wspinaczki po ściankach, walki bronią, jazda na pegazach, polowanie na flagę, a przede wszystkim boisko do SIATKÓWKI ♥ Wspaniałe miejsce, w którym chciałabym zamieszkać.

CERBER. Groźny, przerażający potwór o trzech głowach? Może. Ale w książce pies potrzebował miłości i zainteresowania ze strony Hadesa. Kiedy Annabeth "bawiła się" z nim piłeczką było to bardzo....urocze. Opis wywarł na mnie zupełnie inne spojrzenie na Cerbera, którego znałam.

BOGOWIE. Czyli przedstawienie bogów olimpijskich w XXI wieku. Dionizos-czyżby uzależniony od alkoholu? Ares na swoim motorze w skórzanej kurtce, ciemnych okularach i ciężkich butach- coś genialnego. Czy ktoś kiedykolwiek wyobrażał sobie boga wojny w taki sposób? A w drugim tomie....cóż zaraz do tego dojdziemy.
  • Negatywne cechy książki:
HUMOR. Nie mówię, że go tu nie było, bo przyznam się, że parę razy do kartki się uśmiechnęłam. Ale po tych wszystkich recenzjach jakie usłyszałam/przeczytałam, w których ludzie mówili jak śmieszne są książki Ricka Riordana, oczekiwałam czegoś więcej. I właśnie chyba przez to trochę się zawiodłam. Myślałam, że będę śmiać się do łez i mieć duży ubaw, a tu: [czytam]...........................................................HAHAHA................................................................................HAHAHA.
................................................................................................................................HA...................................................No właśnie...






Przejdę teraz do tomu drugiego, który moim zdaniem był lepszy od "Złodzieja Pioruna".


  • Pozytywne cechy książki:

Oczywiście AKCJA. Która rozwija się w błyskawicznym tempie. Znowu mamy tutaj niespodziewane zwroty akcji, pasjonujące wydarzenia, bohaterowie są ciągle w ruchu-cały czas coś się dzieje. Akcja jest nawet trochę bardziej zwariowana niż w tomie pierwszym.

HUMOR. Zapewniony przez:

MOJRY. Czyli trzy siostry, które miały swoją własną taksówkę. Hmm...To w sumie nic wielkiego, w końcu Ares miał motocykl, a Dionizos wino, Hermes kaduceusz...Tak, ale siostry miały do dyspozycji tylko jedno oko. Każda "nosiła" je w innym dniu i dzięki niemu mogły prowadzić samochód. Obrzydliwe, ale i śmieszne. Bo to co działo się w taksówce podczas jazdy do Obozu Herosów było naprawdę szalone i zwariowane.

BOGOWIE CD. Przedstawienie bogów w XXI wieku. Hermes-sportowiec biegający nad morzem/wodą w dresach i bluzie? Naprawdę nie wymyśliłabym tego lepiej. A skoro już jesteśmy przy Hermesie to pragnę zwrócić uwagę na jego kaduceusz-laskę oplecioną dwoma wężami-Martą i Greghiem. Te dwa gady wprowadziły wieleeeeee humoru do książki i nie raz śmiałam się dzięki nim jak dziecko.

WYŚCIGI RYDWANÓW. Tu byłam totalnie zaskoczona. To nie były te same wyścigi rydwanów, o których słyszałam. I może to przez to, że nowy dyrektor obozu był kompletnym idiotą, a może dlatego, że herosi lubili brawurowe akcje (myślę, że pierwsza myśl była poprawna). Nieważne. Wyścigi mnie zachwyciły? Nie. Zainteresowały? Tak. Oczywiście byłam przeciwna temu by DZIECI (!) w okrutny sposób ze sobą rywalizowały, narażając swoje zdrowie, a nawet życie, ale czytanie o przygotowaniach do wyścigu i w końcu o nim samym było czymś fantastycznym. Czytelnik przenosił się do Obozu Herosów i stawał się widzem. Gorąco kibicował i przeżywał porażki uczestników.

GROVER W SUKNI ŚLUBNEJ. HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHA! Ja wiem, że nie powinnam się śmiać, bo sytuacja, w której znalazł się satyr była beznadziejna i przerażająca i nie chciałabym się znaleźć na jego miejscu, no ale....no....powiedzmy to sobie szczerze: nie czyta się na co dzień o satyrze z welonem, w sukni ślubnej i o cyklopie w garniturze, który chce go poślubić.



  • Negatywne cechy książki:

TYSON. Czyli cyklop-kolega Percy'ego, później....-dowiecie się sami. Cóż...nie polubiłam tego bohatera od samego początku. Za jego zachowanie, za słowa/komentarze. Rozumiem, że był gdzieś na poziomie ośmiolatka, ale i tak strasznie mnie denerwował! I jeszcze cała akcja z Tęczusiem i to jak się rozpłakał-UGH!! Jak on mnie irytował. Miałam ochotę nim potrząsnąć! I to tak mocno! Nawet jego "wspaniały" czyn pod koniec książki nie zmienił mojego nastawienia do niego.





ULUBIONE CYTATY:


  • "Jakich potworności trzeba było się dopuścić w życiu, żeby stać się częścią bielizny Hadesa?

  • "-Uwaga! Na lewo! – zaskrzeczała siedząca pośrodku starucha.
    - No cóż, gdybyś dała mi oko, Nawałnico, mogłabym to zobaczyć! – zwróciła jej uwagę kierująca samochodem.
    Chwileczkę. Gdyby dała jej oko?
    Nie miałem czasu na pytania, ponieważ taksówka wykonała ostry skręt, żeby wyminąć nadjeżdżającą z naprzeciwka furgonetkę dostawczą, wjechała na krawężnik z podskokiem, od którego zagrzechotały mi zęby, po czym popędziła dalej przed siebie.
    - Sekutnico! – odezwała się do kierującej trzecia starucha. – Dawaj monetę! Chcę ją ugryźć.
    - Gryzłaś poprzednią, Wścieklico! – odpowiedziała ta, której było na imię Sekutnica.-Tym razem moja kolej!
    - Nieprawda!-wrzasnęła starucha imieniem Wścieklica.
    - Czerwone! – ryknęła środkowa, nazwana wcześniej Nawałnicą.
    - Hamulec! -zawyła Wścieklica.
    Sekutnica jednak nacisnęła mocniej gaz i przejechała po krawężniku, z piskiem wpadając za róg i przewracając stojak z gazetami. Mój żołądek pozostał jakieś dwie przecznice za nami.
    -Przepraszam – odezwałem się.-Czy panie… widzą?
    -Nie!- odkrzyknęła Sekutnica zza kółka.
    - Nie!- rzuciła Nawałnica ze środka.
    - Oczywiście! – warknęła Wścieklica od okienka po stronie pasażera.
    Spojrzałem na Annabeth.
    - One są ślepe?
    -Niezupełnie – odparła.- Mają oko.
    - Jedno oko?
    - No.
    -Każda?
    -Nie. W sumie."

  • "Szczury są pyszne – podpowiedział Greg.
    A co to ma wspólnego z ta opowieścią? - spytała Marta.
    Nic – odpowiedział Greg – ale jestem głodny."



OCENA KOŃCOWA:


FABUŁA: 9/10
BOHATEROWIE: 8/10
STYL AUTORA:
8/10
OPRAWA WIZUALNA: 
8/10


Wynik końcowy: 33/40


A czy Wy czytaliście już serię "Percy Jackson i bogowie olimpijscy"? Jakie są Wasze wrażenia i co sądzicie o twórczości Ricka Riordana? Polecacie jakieś inne książki tego autora? Podzielcie się opinią w komentarzu. Miłego dnia Wam życzę ♥


~Jęcząca Marta



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz