sobota, 7 stycznia 2017

Czytelnicze podsumowanie roku 2016 💖💖







Cześć, kochani! 

W poprzednim poście napisałam, że nie będę robić podsumowania roku 2016, ale po dłuższym rozmyślaniu stwierdziłam, że ten okres czasu był dla mnie małym przełomem, więc warto byłoby się z Wami podzielić moimi przeżyciami książkowymi minionego roku. 


Zacznę może od tego, że to właśnie w 2016 roku zdobyłam się na odwagę i stworzyłam to moje małe miejsce w Internecie, zwane blogiem. 💖 💖 Na początku działałam na blox.pl , ale gdzieś w kwietniu zdecydowałam się na przejście do blogspot, gdyż zauważyłam, że daje on więcej możliwości i jest w stanie trafić do szerszego grona odbiorców. Nie pamiętam dokładnie, kiedy założyłam "pierwszego" bloga, więc urodziny będę obchodzone w połowie kwietnia. :D 
Początki były cholernie trudne, bo musiałam jakoś ogarnąć posługiwanie się narzędziami i funkcjami na blogu, zorientować się, gdzie co jest i do czego służy, a także wgryźć się w całą naszą rodzinkę-blogosferę, ale teraz wiem, że warto było znieść wszystkie porażki i błędy, bo przecież wiele mnie one nauczyły. Wygląd bloga zmieniał się, z tego co pamiętam, cztery razy i jak na razie pozostanie on taki, jakim go obecnie widzicie, choć przyznać muszę, że myślę nad zmianą, ale moje umiejętności informatyczne/komputerowe nie powalają (a tak w zasadzie-nie istnieją), więc dłuższą chwilę trzeba będzie poczekać. 


Co się zmieniło odkąd prowadzę bloga? Hmmm.... Na pewno poznałam wiele wspaniałych osób, które niejednokrotnie są dla mnie wsparciem, kopem w tyłek zagrzewającym do pracy, autorytetem czy dobrą radą i wszystkim tym osobom jestem bardzo wdzięczna. 💕 💕  Dziękuję także za wszystkie miłe słowa, gdyż gdyby nie one nie wiem, jak długo trwałaby moja przygoda z tym blogiem, a uwierzcie mi, że słowa, które mówią, iż robisz coś dobrze i masz do tego talent, są niezwykle budujące. 

Oprócz tego rozwinęłam się twórczo. Myślę, że od pierwszej recenzji mój styl znacznie się poprawił i mam nadzieję, że nadal będę go doskonalić. 

Kolejną zmianą/przełomem, na który się zdecydowałam po opublikowaniu mojego małego opowiadania-<klik>było rozpoczęcie systematycznego pisania, poznawanie nowych słów i doskonalenie umiejętności pisarskich, żeby może w przyszłości stworzyć coś konkretnego.


No, ale wychodzi z tego post rocznicowy, więc stop! Przechodzimy do książek!

W 2016 roku przeczytałam 60 książek!!! ❤ 

Jestem zadowolona, ale myślę, że zawsze mogło być lepiej. Dlatego w tym roku biorę udział w wydarzeniu "Rok 2017 rokiem 73 książek" . Świetna akcja stworzona przez Julię z bloga "In the heaven of books" oraz Magdę z bloga "Pomiędzy Wersami", do której serdecznie Was zapraszam. Na razie idzie mi wprost genialnie-zero książek przeczytanych w 2017 -.- Brawo ja!

A teraz przyszła chwila, na którą wszyscy czekali, czyli najlepsze i najgorsze książki 2016 roku! Kolejność przypadkowa.






1. "Przysięga krwi" Richelle Mead



Myślę, że mogłabym tu podać którąkolwiek część z serii "Akademia Wampirów", gdyż cały cykl stworzony przez autorkę jest nieziemski, czarujący i niezwykle porywający. Akcja jest dopracowana pod każdym względem, fabuła jest interesująca i pomimo tego, że Richelle pisze o dobrze nam znanych wampirach, to z jej książek bije świeżość i oryginalność. Bohaterowie są świetnie wykreowani, zwłaszcza bohaterowie męscy ( ͡° ͜ʖ ͡°) , o czym świadczy dwójka postaci z tej serii, którą umieściłam w "Babeczkowej wyliczance" , ale myślę, że główna bohaterka również wielu osobom przypadnie do gustu. Książki napisane są dobrym językiem, niejednokrotnie śmiałam się podczas ich czytania, a zwrot "szach mat suko" na długo pozostanie w mojej pamięci! Gorąco polecam 💝 💝




2. "Miasto niebiańskiego ognia" Cassandra Clare



No i co ja Wam tu mogę powiedzieć? Tak jak i w przypadku "Akademii Wampirów" tak i w tym mogę Wam z czystym sumieniem polecić całą serię "Darów Anioła". Autorka stworzyła genialny, urzekający i pociągający świat, znakomitych (!!!!) bohaterów i cudowną historię, która wciąga nas, rani nasze serducha, wypompowuje z emocji i sprawia, że wstrzymujemy oddech. Do tego przez całą serię towarzyszy nam humor, sarkazm i ironia, przez co na pewno wiele razy wybuchniecie śmiechem. "Dary Anioła" są zbiorem wielu głębokich cytatów, m.in. mojego ulubionego: "Miłość czyni nas kłamcami"💓 💓 Po więcej zapraszam do recenzji lub zachęcam do lektury.





3. "Harry Potter i Insygnia Śmierci" J. K. ROWLING



Kto nie zna "Harry'ego Pottera"? Chyba tylko nieliczni. Każdy z pottermaniaków ma swoją ulubioną część, a moją jest właśnie "Insygnia Śmierci". Dlaczego? Może dlatego, że książka ta była niesamowitą bombą emocjonalną i pomimo tego, że przed jej lekturą widziałam filmy i to niejednokrotnie, to i tak nie mogłam pozbyć się łez. Ta powieść jest jak na razie pierwszą pozycją, którą czytałam przez mgłę, przy mokrych oczach i nosie, z chusteczką w ręce i łzami na policzku. Jest to pierwsza powieść, w której karteczek zaznaczających fragmenty było tak wiele, że objętość książki wzrosła! "Insygnia..." wyzuła mnie z emocji i pozostawiła wrak człowieka oraz długiego kaca książkowego. Piękna! Zachwycająca! Wzruszająca! Polecam z całego serducha! 💙 💙



4. "Światło którego nie widać" Anthony Doerr

     


Książka pisana dziesięć lat. Otrzymała nagrodę Pulitzera i została pozytywnie przyjęta w środowisku czytelniczym. Zdecydowanie nie osiągnęła tego tylko przez ładną okładkę. Pozycja ta zasługuje na Waszą uwagę, gdyż pomimo tego, że jest napisana z wielką precyzją i dokładnością, to potrafi wywołać wiele emocji, zaskakuje, wzrusza i pokazuje wojnę z nieco innej strony. Zakończenie jest niebywałe, całokształt po prostu niesamowity. Początek tej powieści jest trudny, ale znajdźcie w sobie siłę, żeby przez niego przebrnąć, gdyż później to istne arcydzieło.




5. "Wybacz mi, Leonardzie" Matthew Quick



Tutaj się nie rozpiszę, gdyż myślę, że wszystko co chciałam powiedzieć, napisałam w recenzji-<klik>. Książka jest wspaniała, zaskoczyła mnie w sposób pozytywny, a Matthew Quick stał się moim ulubionym autorem, piszącym do młodzieży o sprawach trudnych. Doskonała fabuła, genialny portret psychologiczny Leonarda oraz nietuzinkowi bohaterowie, gwarantują kawałek rewelacyjnej historii.




6. "Przewieszenie" Remigiusz Mróz



O tej książce również pisałam już na blogu, więc zapraszam do recenzji-<klik>
Dodam jeszcze tylko, że jestem już po ostatnim tomie "Trylogii z komisarzem Forstem" i teraz mogę już śmiało przyznać, że cała seria wywołała na mnie bardzo pozytywne wrażanie, a moja przygoda z Remigiuszem Mrozem będzie na sto procent kontynuowana. Przede mną "Seria z Joanną Chyłką" i "Behawiorysta"-mam co do tych książek wysokie wymagania i liczę na to, że zostaną spełnione. Wracając, "Przewieszenie" jest moim zdaniem najlepszą częścią z całej trylogii, jest to pozycja bardzo wciągająca, napakowana akcją, świetnie napisana i przede wszystkim ma doskonałe zakończenie, po którym ja zbierałam szczękę z podłogi. Więc nawet jeśli "Ekspozycja" wywołała u Was mieszane uczucie, to dajcie szansę drugiej części-nie pożałujecie.



7. "Wichrowe Wzgórza" Emily Bronte



Nie spodziewałam się tego, że wśród najlepszych książek 2016 roku znajdzie się klasyk. Do tej pory przeczytałam tylko kilka książek okrzykniętych tym mianem i żadna szczególnie nie przypadła mi do gustu. Wyobraźcie więc sobie moje zdziwienie podczas studiowania listy wszystkich przeczytanych przeze mnie pozycji i dojścia do wniosku, że "Wichrowe Wzgórza" były tak dobre, iż zasłużyły sobie na miejsce wśród innych wybitnych książek. Co tu mogę dużo powiedzieć? Nie bez powodu książka ta stała się literaturą klasyczną i nie bez powodu zyskała tak dużą popularność i uznanie. Jest to po prostu świetna powieść, niezwykle wciągająca i mająca w sobie coś takiego, że nie można przestać o niej myśleć. Świetnie wykreowani bohaterowie i genialnie poprowadzony wątek miłosny, a także cudowny zabieg łączenia się wątków. Jak dla mnie-cudo! ♥ ♥




8. "Królowa cieni" Sarah J. Mass



Co myśleliście, że żadna książka Sary J. Mass nie znajdzie się wśród tych książek? To przecież niemożliwe! Tak jak i w przypadku "Akademii Wampirów" i "Darów Anioła" również i teraz z całego serducha polecam Wam całą serię "Szklany tron". A dlaczego to właśnie tom czwarty znalazł się w tym zestawieniu? Odpowiedź jest prosta: emocjonujące wydarzenia, niesamowite zwroty akcji, mnóstwo intryg i spisków, genialny warsztat pisarski pani Mass, rewelacyjnie wykreowanie bohaterowie (ROWAN!!! ♥♥), zaskakujące wydarzenia, piękna i niebywale niebezpieczna magia! Przy recenzji drugiego tomu napisałam: "Polecam z całego mojego zmęczonego, udręczonego i pobitego do nieprzytomności przez Sarę J. Mass serducha ♥" i nadal podtrzymuję tę wersję!





Było słodko, miło i kolorowo to teraz sobie ponarzekam! Jak ja to kocham! Czas na najgorsze książki 2016 roku! (Nie martwcie się-są tylko cztery)





1. "Ten jeden rok" Gayle Forman



Kto jest tu ze mną od początków ten wie, że nie znoszę książek Gayle Forman. Czytałam cztery i każda okazała się beznadziejna, więc nie kontynuuję dalszej przygody z tą autorką. "Ten jeden rok" (a w sumie każda inna książka Forman) to banał na banale, ciągnący się jak flaki z olejem. Nic nowego, nic twórczego i oryginalnego. Nuda, przewidywalność i beznamiętni bohaterowie-to jest to, co ja znalazłam w tej książce. Stanowczo odradzam! 
Recenzja, w której narzekam w ilości hurtowej: <klik>




2. "Stary człowiek i morze" Ernest Hemingway 



Jak się z pewnością domyślacie, tej książeczki nie przeczytałam z własnej woli-konkurs zobowiązuje. Wiem, że nie powinnam kwestionować wyboru tych, którzy wepchali to coś do kanonu lektur, no ale moi drodzy, ja po prostu nie mogę nie powiedzieć o tej książce chociaż kilku niepochlebnych słów! Ta pozycja ma 118 stron... Najbardziej nużących, nieciekawych i najzwyczajniej w świecie nudnych stron jakich miałam okazję przeczytać w całym moim książkowym życiu! I ja wiem, że z tej książki płynie bardzo ważne przesłanie, ja wiem, że tu znajduje się niezwykle głęboki cytat: "Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać" i ja wiem, że jest to lektura niezwykle mądra i teoretycznie jakimś niebywałym zbiegiem okoliczności potrzebna ludziom, ale przeczytanie tych pięćdziesięciu kartek to była dla mnie męka! Leżałam, czytałam tę historię i ziewałam, a czasem nawet podziwiałam kolor moich ścian w pokoju i zastanawiałam się, kto wygrał w "Jeden z dziesięciu", bo wszystko było dla mnie ciekawsze, tylko nie "Stary człowiek i morze". 



3. "Fangirl" Rainbow Rowell



Moje niezadowolenie i rozczarowanie tą powieścią wyraziłam już dostatecznie w recenzji tejże pozycji, więc myślę, że nie będę znów rozwodzić się nad tym, dlaczego "Fangirl" mi się nie podobało, tylko po prostu odsyłam Was do mojej opinii. Jeżeli lubicie tę książek, to lepiej nie klikajcie w link, bo możecie mnie znienawidzić :D <klik>




4. "Elita" Kiera Cass



O całej trylogii "Rywalek" mówiąc kolokwialnie walnęłam Wam sporą wypracowanko-recenzję, więc tu powiem tylko kilka słów. "Elita" jest najgorszą częścią z całej trylogii (nie serii). Posiada bardzo irytującą bohaterkę, taką której ma się ochotę strzelić w twarz ze dwa, trzy, ewentualnie siedem razy. Cała historia jest do bólu banalna i przewidywalna. Styl autorki-beznadziejny. Występuje tu także spore podobieństwo do "Igrzysk Śmierci", a wątek który naprawdę mnie ciekawił rozwinięto dopiero w trzecim tomie. Więcej tłumaczę  w recenzji-<klik>




Tak kochani prezentuje się moje podsumowanie roku 2016! Liczę na to, że 2017 będzie o wiele bardziej zaczytany i również tego Wam życzę.

Zostawcie linki do Waszych podsumowań w komentarzach-z chęcią zajrzę-bo teraz mam takie urwanie tyłka, że nawet czasu brakuje mi na to, aby odwiedzać Wasze blogi. Ale nie martwcie się do lutego już nie daleko, więc niedługo do Was wrócę i gwarantuję, że się ode mnie nie odgonicie! Buziaki! ♥


Dziękuję mojej parabatai za pomoc w tworzeniu tego posta! OKAY? 
😻 😻 😻




~Marta

27 komentarzy :

  1. Jeśli chcesz zmienić wygląd bloga poszukaj szablonu na szabloniarniach ;) Ja z takowych korzystam, bo CSS i HTML mnie przerastają ;P A nie znam nikogo, kto by mi szablon stworzył.
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za radę :* Na pewno rozglądnę się za jakimś ładnym szablonem. Dla mnie również CSS i HTML to jakaś czarna magia. W ogóle informatyka to nie moja bajka, no ale cóż poradzić? :D
      Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  2. Ja też nie przeczytałam w tym roku jeszcze żadnej książki, bo piszę pracę magisterską i to pochłania mi najwięcej czasu oraz inne rzeczy związane ze studiami. Ale nie martwię się. Nadrobię po obronie.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak tam praca magisterska? :D
      Czy już jakaś książka zagościła na Twoim koncie w tym roku?
      Z pewnością zajrzę.
      Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  3. Dary <3333
    HP <3333
    Szklany tron zaczęłam wczoraj i na razie bardzo mi się podoba :D
    A ja tam Rywalki lubię. Może i jest to do bólu przewidywalne, ale to przyjemna seria. Mnie Ami nie irytowała i polubiłam ją :)
    Właśnie mam zamiar niedługo przeczytać Przewieszenie, bo choć Ekspozycja nie była zachwycająca, chcę dać Mrozowi drugą szansę.

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ACH! Widzę, że gust mamy bardzo podobny <3
      Ja do "Rywalek" chyba się nie przekonam, a ściślej mówiąc nie przekonam się do głównej bohaterki, stylu i schematów, bo taki Maxon na przykład to mnie już od pierwszych stron do siebie zachęcił! ♥
      OOO! "Przewieszenie" to kosmos! Powinno Ci się spodobać!

      Buziaki :*

      Usuń
  4. Bardzo irytuje mnie, że dosłownie każdy podaje przy "Świetle, którego nie widać" informację, że to książka pisana 10 lat. Jakby miało się to przekładać na jej wartość :D Kurczę, ja też, naprawdę, mogę pisać książkę tyle lat, to nie jest problem, wystarczy mieć iście ślimacze tempo :D
    Baaaaaardzo chcę też zabrać się za "Dary anioła", bo tyle osób się nimi zachwyca, że fajnie byłoby je sprawdzić ;)

    Pozdrawiam cieplutko,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że dlatego przy "Świetle, którego nie widać" każdy podaje czas powstawania tejże powieści, bo pokazuje to w jakiś sposób, jak ta książka jest dokładnie napisana, ile szczegółów w niej znajdziemy i jak autor dokładnie i rzetelnie przedstawił nam wydarzenia. A przynajmniej ja miałam taki cel :D :P

      Koniecznie bierz się za "Dary Anioła"!! Nie bez powodu tak wiele osób wzdycha na samą myśl o nich ♥ Nie pożałujesz!

      Buziaki :*

      Usuń
  5. To ja napiszę tutaj wypracowanie co do tego posta xD
    Jestem zachwycona, że umieściłaś "Przysięgę Krwi" na 1 miejscu ♡ Oraz, że znalazło się tu "Światło, którego nie widać". "Królowej Cieni" co prawda jeszcze nie czytałam, ale niedawno skończyłam "Dziedzictwo Ognia" i z moich obserwacji wynika, że każda część tej serii jest lepsza od poprzedniej, więc ta pozycja zdecydowanie powinna się znaleźć wyżej! :D
    Wracając jednak do początku, to w tym roku planuję zrobić reread całej Akademii, a także Kronik Krwi, chociaż nigdzie nie mogę zdobyć książkowej wersji "Magii Indygo" i chyba będę musiała zadowolić się e-bookiem. Bieda w tym kraju, że brakuje książek, bieda :/
    Co do "Elity" mam takie samo zdanie, to znaczy nie czytałam jeszcze trzeciej części serii, ale uważam, że ta była bardzo słaba. W ogóle. Nie wiem właściwie jak określić powieści Kiery Cass, one są takie.. no, niskich lotów. To chyba dobre określenie.
    W tym roku planowałam przeczytać jakąkolwiek z książek Mroza, ponieważ wszyscy rozpływają się w zachwytach nad nim, a moja półka jest dość uboga, jeśli chodzi o polskich autorów. Właśnie "Przewieszenie" umieściłam na swojej liście czytelniczej na 2017 rok, więc cieszę się widząc, że to był dobry wybór :D

    Pozdrawiam, Poszukiwaczka Książek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym nie umieściła tutaj "Przysięgi krwi", to chyba bym oszalała z żalu po popełnieniu tak okropnego czynu! "Akademia..." to jest tak wspaniała seria, że przez kilkanaście minut zastanawiałam się, którą część tutaj opisać, a i tak do dzisiejszego dnia towarzyszą mi wątpliwości, czy aby inny tom nie zasłużył sobie bardziej na miejsce w rankingu :D

      Bardzo słuszne spostrzeżenie! Książki z serii "Szklanego tronu" z każdą kolejną częścią rozwijają się i są coraz lepsze, a "Królowa Cieni" to istna mieszanka emocji, intryg, pędzącej akcji i znakomitych bohaterów!! Najlepsza część ze wszystkich! ♥♥
      Ja chciałabym zaopatrzyć się w "Akademię...", bo niestety własnych egzemplarzy nie mam, gdyż-pewnie wiesz-że bardzo ciężko te książki gdziekolwiek dostać, a jeśli już są, to ceny zwalają z nóg. "Kroniki krwi" planuję przeczytać w tym roku, a czy mi się uda czy nie, to się okaże.
      O tak! "Elita" to była moim zdaniem porażka i nieporozumienie, a ze wszystkich części tylko "Jedyna" trzyma jako taki poziom, więc "niskie loty" to bardzo dobre sformułowanie.
      Pamiętaj, że "Przewieszenie" to dopiero drugi tom trylogii :D Najpierw "Ekspozycja", która nawet jeśli cię nie powoli, to trudno! Bierz się potem za "Przewieszenie", bo ono rozwala system. Słyszałam, że "Behawiorysta" jest bardzo mocną książką, a i "Wotum nieufności" bardzo mi się podobał, więc wybór masz ogromny!

      Pozdrawiam serdecznie! :*

      Usuń
  6. "Wybacz mi, Leonardzie" pojawia się w wielu zestawieniach ostatnio - tych wychwalających książkę :) Trochę mi głupio mam mam jej e-booka od... dawna, a jeszcze nie przeczytałam . Trochę się obawiam jej tematyki, ale mam nadzieję, że wkrótce się przełamie i przeczytam :)
    "Królową cieni" też miło wspominam - zdecydowanie najlepsza część "Szklanego tronu"... A Rowan skradł moje serce ❤
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Wybacz mi, Leonardzie" to jest cudowna powieść!! ♥ Nie bój się tematyki, tylko bierz się za tego nieszczęsnego e-booka, bo naprawdę warto! Ja sama żałuję, że nie mam tej książki na swojej półce i mam zamiar się w nią zaopatrzyć, bo wiem, że będę do tej powieści niejednokrotnie wracać.
      Po genialnej "Królowej cieni" czekam teraz z niecierpliwością na "Imperium burz", no bo skoro z każda część jest jeszcze lepsza od poprzedniej, to ja chyba nie wytrzymam podczas lektury "Imperium..." ♥♥

      Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Cieszę się, że założyłaś bloga, bo uwielbiam na niego wchodzić ;) Nie przejmuj się umiejętnościami graficznymi, bo one przychodzą z czasem, ja sama wolę nie wspominać swoich początków XD 60 książek to bardzo dobra liczba, mi się udało przed północą dobić równo 80 :) Także jestem z ciebie i siebie dumna ;) Życzę ci aby 73 książki udało ci się przeczytać, a nawet więcej ;)! Z najlepszych książek czytałam tylko HP <3 I popieram! A tak to mam zamiar przeczytać całą serię DA i Szklany tron :D Moje must have na 2017 rok :) Z najgorszych Ten jedne rok, przede mną, ale mam zamiar przeczytać, bo lubię twórczość autorki ;) Fangirl nie cierpię, nie widzę w niej nic godnego uwagi, ziejąca nuda i tyle :p Elita to najsłabsza część z trylogii, jednakże ją także uwielbiam. po prostu jestem miłośniczką twórczości Kiery Cass.
    Bardzo dużo wrażeń z jednego posta! Oby było ich więcej w 2017 ;)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♥
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OOO! Jak miło ♥ Wiem, wiem, nie mam się czym przejmować. Wiadomo, że wygląd bloga przyciąga i jest bardzo ważny, ale to treść liczy się bardziej. A znowu chyba to moje małe miejsce w internecie nie wygląda tak koszmarnie :D
      Łooo! Moje gratulacje! *.*
      O! W takim razie trzymam kciuki za to, żeby Ci się DA i Szklany tron spodobały, bo w innym przypadku złamiesz mi serce. Heheheheh :D Żartuję oczywiście.
      Podziwiam, moja droga! Ja tam Forman nie znoszę i mam zamiar pozbyć się jej książek z półki :D
      Dokładnie! "Fangirl" to dno....

      Buziaki :*

      Usuń
  8. Widzę "Fangirl" i mam podobne zdanie do twojego, bo ta książka wcale świetna nie była. Miasto niebiańskiego ognia to już co innego kocham cały cykl Darów anioła.
    Buziaki :*
    Fantastic books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do dziś nie rozumiem tego całego zachwytu nad "Fangirl".
      No nic, nie wszystko człowiek musi pojąć :D
      "Dary Anioła" to jedna z lepszych serii młodzieżowych! I widać ile serca w nią autorka włożyła! ♥ Ktoś kiedyś powiedział, że wyznacznikiem dobrej książki jest moment, w którym czytelnik uświadamia sobie, że chciałaby przeżyć to co bohaterowie lub chciałby żyć w świecie stworzonym przez autora, a ja chciałabym być Nocną Łowczynią, więc myślę, że Cassie wykonała kawał dobre roboty! ♥

      Buziaki :*

      Usuń
  9. Wow, gratuluję wspaniałego wyniku 60 książek! Mi się dalo niestety o połowę mniej, tylko 30 :(. Co do książek już od dawna poluję na Światło którego nie widać, a Wichrowe Wzgórza w oryginale, po angielsku już czekają na półce :) Chciałabym również w końcu przeczytać Insygnie śmierci, gdyż, gdy kończyłam czytać Harrego Pottera na Księciu Półkrwi, o ostatnim tomie jedyne, co było wiadome, to to, że autorka zabiera się za jego pisanie :D

    Pozdrawiam
    I feel only apathy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję z całego serduszka! ♥
      Nie ma się czym przejmować. Pamiętaj, że statystyczny Polak czyta tylko jedną książkę rocznie... Na pewno 2017 będzie bardziej zaczytany!
      Ja nie mam tej umiejętności czytania książek po angielsku. Język rozumiem: posługuję się nim i dużo rozumiem, ale nie wiem czy zdecydowałabym się na przeczytanie klasyku w tym języku. Za duże wyznanie.
      Czytaj koniecznie "Insygnię..." najlepiej w pobliżu pudełka chusteczek i tabliczki czekolady.

      Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  10. Jakie wnioski nasuwają mi się po przeczytaniu tego posta?
    Po pierwsze ktoś mnie musi porządnie kopnąć w tyłek i zmotywować abym sięgnęłam w końcu po Akademię Wampirów! Słysze same ochy i achy i normalnie muszę, no muszę się w końcu zmotywować! Z Darów Anioła to ja bym wrzuciła wszystkie części, gdyż cała seria to mistrzostwo świata! Uwielbiam i w tym roku planuję sobie odświeżyć całą serię raz jeszcze! Po trzecie to mogę założyć, że Szklany Tron zyskuje w moich oczach z każdą książką (co prawda dopiero przeczytałam 2 części, ale widzę progress). Także mam nadzieję, że będzie tylko lepiej. Po czwarte wiem, że wypadałoby w końcu poznać nieco bliżej książki Mroza. Może nie od razu wszystkie, ale chociaż jedną, może dwie? Szturmem zdobywa serca polskich czytelników wiec coś w nim musi być, a ja sama muszę to odkryć.
    Co do tych słabszych książek to powiem tak: Forman nie czytam, bo najzwyczajniej w świecie nie pasują mi jej książki. Uważam je za słabe i stratą mojego czasu byłoby ich czytanie. W przypadku Elity, mogę się zgodzić że była najsłabszą częścią całej serii, ale całość złożoną ze wszystkich tomów oceniam jako fajne i lekkie książki do poczytania (bez większych wymagań). Stary człowiek... jedyne wspomnienia to te ze szkoły jako lektura, a wiadomo ze z lekturami wspomnienia są różne. Fangirl nie czytałam, a ze świat blogerów ma podzielone opinie to ja póki co nie mam spiny by ją przeczytać.

    Dobra kończę bo się rozpisałam troszkę :D
    Pozdrawiam serdecznie, Kejt_Pe
    Ukryte Miedzy Wersami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Boże! Kto wyciągnął wnioski po przeczytaniu mojego posta! Co za odpowiedzialność :D
      Ja jestem chętna! Mogę Cię porządnie kopnąć w ten tyłek, bo "Akademia wampirów" to cuda i aż dziw, że jeszcze jej nie znasz.
      No wiesz, chętnie wrzuciłabym tu wszystkie części "Darów Anioła", "Akademii wampirów", "Szklanego tronu" i "Harry'ego Pottera", ale niestety ilość miejsc była ograniczona.
      Uwierz mi, będzie lepiej! Czwarty tom zwali cię z nóg, a ty z pewnością będziesz miała to szczęście, że nie będziesz musiała długo czekać na piątą część i nie uschniesz z rozpaczy tak jak ja.
      Polecam "Wotum nieufności", "Trylogię z komisarzem Forstem" (nawet jeśli pierwsza część cię nie zachwyci-jest najgorsza ze wszystkich- to daj szansę drugiej) i słyszałam, że "Behawiorysta" jest dobry, ale jeszcze nie czytałam, więc się nie wypowiem.

      Uwierz mi Forman to flaki z olejem. Nawet planuję pozbyć się jej książek z półki i zebrać pieniądze na lepsze pozycje. Brrr -.-
      Większość ludzi uważa "Rywalki" za lekkie czytadełka, bez zobowiązań i na odmóżdżenie. Myślę, że takie podejście jest najlepsze.

      Buziaki :*

      Usuń
  11. "Akademię Wampirów" baardzo lubię. :D W sumie nie potrafię wybrać najlepszej części. Wiem, że nie podobała mi się ta część, w której było strasznie dużo Dymitra. ;p
    Uuuu "Dary Anioła" <33 ♥
    Jeśli chodzi o "Harry'ego Pottera", nie potrafię wybrać ulubionej części. xd
    "Światło, którego nie widać"- tej nie czytałam książki.
    "Wybacz mi, Leonardzie" to książka inna, ale bardzo ciekawa. ;)
    Trylogia Mroza podobała mi się, ale nie aż tak, by była w ulubieńcach. ;p
    "Wichrowe Wzgórza" mam na półce w cudownym wydaniu. Czeka na swoją kolej. :D
    Uuuu cała seria "Szklany Tron" jest świetna! Rowan ♥ Celaena ♥
    "Fangirl"- NUDA, NUDA, NUDA.

    Jools and her books :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam bardzo duże trudności z wybraniem tylko jednej części. Myślałam i myślałam, a i tak do dziś mam jeszcze wątpliwości :D E tam, ja Dymitra bardzo lubię, więc nie przeszkadzał mi on ani trochę ♥ Wiem tylko, że "Pocałunek cienia" był dla mnie najsłabszą częścią.
      Mamy bardzo podobny gust czytelniczy :D

      Buziaki :*

      Usuń
  12. Chciałabym w końcu sięgnąć po Wichrowe Wzgórze, a także po całą serię Akademia Wampirów. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio czytałam "Dumę i uprzedzenie" i byłam bardzo ciekawa, czy tenże klasyk pobije moje ukochane "Wichrowe Wzgórza", ale nie! Nie udało mu się to :D To nadal "Wichrowe..." są najlepsze ♥
      "Akademia wampirów" jest świetna! To jedna z nielicznych serii fantastycznych, która porywa czytelnika od pierwszych stron. Gorąco polecam :D

      Pozdrawiam!

      Usuń
  13. "Nie robię podsumowań" u Ciebie, to jak moje "nie czytam w grudniu" xDDD
    Przeczytałam prawie tyle samo, co Ty, piona!
    Jeżeli chodzi o bloga, to cóż i tak trafiłaś lepiej, niż ja. Miałam to nieszczęście kisić się na onecie, przez ROK. Na szczęście teraz jestem na bardziej cywilizowanej platformie.
    Ja nadal nie mogę jakoś ogarnąć tego mojego bloga, żeby wyglądał ładniej :< Nie mówiąc już o jakimś ogarnięciu tych zdjęć, zeby były w podobnym stylu xD
    OOo, mój ukochany Jace<3 Znaczy Dary, niech będzie, że Dary.
    Widziałabyś jakie zdjęcia Jamiego ostatnio znalazłam xD Ulka z Drzwi rzygała xDDD
    Internety mnie atakują :<
    No wreszcie przeczytam ten Szklany tron, jestem ciekawa :D Już się jarałam okładką, super to wygląda <3
    No i ta Akademia... Nie wiem kurde, chciałam to przeczytać i już nie chodzi nawet o ten film, ale fabuła... Ta historia mnie nie porywa, już z 10 podobnych ksiązek czytałam i nie moge się zdobyć jakoś ;/
    No dobra kochana, buziaki i obyś w kolejnym roku zdobyła min pół miliona wyświetleń :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marto, Marto, gdzie żeś znowu przepadła? :<

      Usuń
    2. Hahahahahahahahahahaha :D No wiesz, silna wola przede wszystkim.
      PIONA!!!
      O Kasia, proszę Cię! Twój blog to ideał! I pod względem wyglądu i poz względem zdjęć. Nie masz co narzekać, bo uwierz mi, że zachwycasz wszystkich wkoło. A najważniejszy jest przecież tekst, a tym rozpierniczasz całego blogera!
      Hahahaha :D Niech będzie, że "Dary" xD
      Ooo! Link poproszę! :D
      Ufff... Aż mi kamień spadł z serca! :D Skoro jesteś ciekawa, to to jest bardzo dobry znak.
      Ja przed "Akademią..." wielu podobnych książek nie czytałam, więc nie zauważyłam w tej serii schematów, które z pewnością w niej są. Ale i tak Ci polecam, bo "Akademię..." warto znać. A nuż zdobędzie Twoje serce :D

      Buziaki :*

      Usuń