czwartek, 1 grudnia 2016

Wielkie podsumowanie jesieni ☔ 🎃 📖

Cześć, kochani! 💖

Zaczął się właśnie grudzień, więc czas najwyższy podsumować sobie trzy miesiące jesieni, przez które nie pojawiło się żadne podsumowanie. Dlaczego? A dlatego, że stwierdziłam, iż bez sensu byłoby robić podsumowanie każdego miesiąca, jeśli nie miałabym w każdym wiele do pokazania. Zamiast tego takie posty będą się pojawiały raz na trzy miesiące i wtedy i będziecie mogli obejrzeć sobie więcej książek i blog nie będzie niepotrzebnie zapchany.

Chciałam, żeby w tym podsumowaniu znalazły się zdjęcia omawianych książek na tle kolorowych liści, na ławce w parku lub w lesie, ale spadł śnieg i nic z tego nie wyszło. Ale żeby nie było-próbowałam! Skończyło to się tym, że "Przewieszenie" wylądowało w śniegu i zamokło. Teraz leczy chorobę na grzejniku w pokoju...Życzcie mu zdrowia!

Zapraszam na podsumowanie! ❤




Wrzesień nie należał do najlepszych miesiąców czytelniczych. Zaczęła się szkoła, trzeba było jakoś wgryźć się w ten cały rytm i na czytanie książek czasu nie było. Oprócz tego zaczęłam się uczyć do konkursu humanistycznego, więc nawał pracy jeszcze bardziej wzrósł, tym bardziej, że jakże niezwykle inteligentna i spostrzegawcza osoba jak ja wykuła całą historię teatru (i jak mówię, że całą to całą: aż od prehistorii do czasów współczesnych), a obowiązywała tylko starożytna Grecja!

  😒🔫 

We wrześniu udało mi się przeczytać tylko dwie konkretne książki, a były nimi:








"Cztery pory roku" 


Stephen King

recenzja-<klik>













   "Ukryta    Łowczyni"

  Danielle L. Jensen

  recenzja-<klik>








Do tego w moje ręce trafiły trzy małe książeczki:





"Opactwo Northanger"


Jane Austen

recenzja-<klik>















"Dziecko Noego"


Eric-Emmanuel Schmitt


(książka na konkurs)

















"Mały Książę"

Antoine de Saint-Exupery












W październiku udało mi się przeczytać sześć książek+"Antygonę" i jak tak teraz patrzę na listę, to stwierdzam, że były to pozycje niezwykle lekkie (no może oprócz jednej), takie które pochłania się w jeden dzień, więc myślę, że to właśnie przez to wynik jest tak dobry. W tym miesiącu koszula tyłka nie doganiała, a ja jakimś sposobem znajdywałam czas na czytanie. Co z tego, że na biurku czekał sprawdzian z chemii, kartkówka z fizyki i rozprawka z polskiego, ja miałam przecież do pochłonięcia kilkanaście ważnych powieści, które nie mogły już dłużej czekać! Można nawet powiedzieć, że olałam konkurs tylko po to, żeby czytać :P Ale nie było tak źle. Dwa tygodnie przed wykuć wszystkie materiały żaden problem! Przyjść i pisać z gorączką, cała zasmarkana i załzawiona-już trudniej.... Niemniej jednak udało mi się przeczytać:




"Rywalki", "Elita", "Jedyna"


Kiera Cass

recenzja całej trylogii-<klik>










"Kim jesteś, Sky?"

Joss Stirling

recenzja-<klik>














"Ponad wszystko"


Nicola Yoon

recenzja-<klik>










Rany! Zapomniałam o nieszczęsnym "Przewieszeniu"! Nie wygląda tak źle. Ma tylko lekko pomarszczone kartki z przodu i z tyłu i dochodzi już do siebie.






"Przewieszenie"

Remigiusz Mróz

recenzja-<klik>











Cały listopad minął mi tak szybko jak jeden dzień. Był to zdecydowanie najgorszy miesiąc ze wszystkich, bo o ile w październiku zasiadałam sobie z książką wieczorem i oddawałam się czytaniu, tak tutaj o 20:00 byłam już tak zmęczona, że padałam na twarz i nawet nie miałam ochoty się ruszać. Standardowo-dwa sprawdziany dziennie+trzy wpadówy+zaległy sprawdzian do napisania o siódmej rano+wypracowanie na wczoraj + projekt + prezentacja + akademia=wrak człowieka (czytaj: JA). Marzyłam, żeby doba miała 48 godzin!!

Dwa pierwsze tygodnie jeszcze nie były takie złe, bo przez ten czas pochłonęłam pięć książek:








"Jak cię wykraść, Phoenix?"

Joss Stirling

















"Hobbit"

J.R.R. Tolkien

recenzja-<klik>















"Wybacz mi, Leonardzie"

Matthew Quick

recenzja-<klik>














"Wichrowe Wzgórza"

Emily Bronte

(najlepszy klasyk z jakim do tej pory się spotkałam)













"Fangirl"

Rainbow Rowell

recenzja-<klik>









Potem było już znacznie gorzej, gdyż przez kolejne dwa tygodnie czytałam dwie książki. Jedną z nich było moja lektura, którą musiałam czytać dwa razy, by odświeżyć sobie treść, a druga książka to klasyk, który ma ok. 900 stron. Jak na razie udało mi się przeczytać 450 stron i stwierdziłam, że je tutaj dodam, gdyż męczyłam (dzięki szkole) tę książkę przez ciężkie dwa tygodnie! Są to:






"Kamienie na szaniec" 

Aleksander Kamiński

(czytać dwa razy-->płakać dwa razy :/ )
















"Anna Karenina"

Lew Tołstoj














Łącznie siedemnaście i pół książki! Jak dla mnie bardzo dobrze!! *.* Jestem zadowolona, chociaż nie udało mi się przeczytać jeszcze dwóch zamierzonych książek :D


Na blogu pojawiło się 16 postów w tym:

----->12 recenzji książkowych
-----> podsumowanie miesiąca

Przybyło trochę obserwatorów i teraz są Was 32 osoby!!! 

Dziękuję!! 😍 💝 

(Marzy mi się liczba 35-najlepiej 6 grudnia. Taki mały mikołajkowy prezent ^.^)




1. NAJLEPSZA KSIĄŻKA JESIENI:


"PRZEWIESZENIE" Remigiusz Mróz

💕 💕💕💕💕💕


2. NAJGORSZA KSIĄŻKA JESIENI:

"FANGIRL" Rainbow Rowell

👎👎👎👎👎👎

3. KSIĄŻKA Z NAJŁADNIEJSZĄ OKŁADKĄ:

Nie książka, a cała trylogia: "RYWALKI", "ELITA" i "JEDYNA" Kiera Cass

😍 😍 😍 😍 😍 😍


4. NOWE OBIECUJĄCE ODKRYCIE:

Matthew Qucik ze swoim cudownym "WYBACZ MI, LEONARDZIE"

👀 👀 👀 👀 👀 👀



I to już wszystko na dzisiaj kochani. Mam nadzieję, że post Wam się podobał i nie zanudziliście się tutaj na śmierć. 
A jak u Was wypadł listopad? Czy przeczytaliście jakieś wartościowe pozycje?
Dajcie znać w komentarzach!
Wracam do Was w weekend z nową recenzją!
Miłej wieczoru! *.*

P.S. Dziękuję z całego serduszka mojej parabatai za przepiękna zdjęcia! 
💖 💖 💖



~Jęcząca Marta


42 komentarze :

  1. Serię Rywalki czytałam i była to miła lektura , że tak to ujmę niewymagająca :) CO do Wichrowych Wzgórz to kompletnie się zgadzam - mój ulubiony klasyk! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z tym, że seria "Rywalki" była lekturą niewymagającą. Pomimo tego, że jakąś tam małą cząstkę ciepłych uczuć do tej trylogii żywię, to raczej nie będę jej wspominać zbyt dobrze.
      "Wichrowe wzgórza" były książką genialną ♥ Bardzo się wciągnęłam w całą historię i czytałam ją z zapartym tchem-coś pięknego!

      Pozdrawiam cieplutko! :*

      Usuń
  2. Powiem Ci, że całkiem nieźle upłynęła Ci ta jesień! :D

    U mnie w sumie wrzesień i październik wyglądały dobrze, jednak listopad to kompletna porażka. Przeczytałam 4 książki i w sumie nie wiem nawet jak udało mi się to osiągnąć, bo czasu miałam jak na lekarstwo!

    Co do maltretowania książek przy zimowym klimacie, wczoraj chciałam zrobić ładne zdjęcia "Porwanej pieśniarce" podczas śnieżycy. Postawiłam ją na murku i teraz ma czarne plamki na kartkach od dołu, jednak jak się ją otworzy to ich nie widać. XD Nie wiem co z nimi zrobić... Chyba nic się nie da :(

    Chwalisz "Wichrowe wzgórza" to bardzo dobrze, bo się w nie ostatnio zaopatrzyłam, teraz tylko znaleźć wolny czas, aby je przeczytać :D

    Buziaki! :*
    Ola aka Zaczytana Iadala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Też jestem zadowolona :P

      Listopad to w ogóle chyba porażka w wykonaniu większości książkoholików, bo z tego co wiem, wiele osób nie miało zbyt wiele czasu na książki :(

      Hahahahahah :D Takie uroki robienia zdjęć zimą. Mój Mróz ma się już całkiem dobrze i oprócz tego, że wygląda jak rodzynka lub pomarszczony staruszek, to czytać się go da :D
      Najlepiej nic nie rób, bo może się pogorszyć lub jeszcze bardziej zniszczyć, a tak to jak tak strasznie nie rzuca się to w oczy, to jest dobrze :D

      Czytaj koniecznie, najlepiej jeszcze w tym miesiącu, gdyż jest to najcudowniejszy na świecie klasyk ♥ Mnie bardzo wciągnął i wywarł pozytywne wrażenie!

      Buziaki :*

      Usuń
  3. No efektywnie spędziłaś jesień. Przyznam że ja na jesień robię się leniwa, i nic mi się nie chce ;p A książki- same cudowności. I w końcu mogę powiedzieć że znam wszystkie xD

    Co do zdjęć- ja kiedyś chciałam robić na balkonie, to musiałam tylko biegać podwórko- balkon bo ciągle mi spadała xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również jestem zadowolona z mojej jesieni ^.^
      Ach! Ta jesienna pogoda już tak na ludzi działa-nic się nie chce robić, tylko leżeć w ciepłym łóżku, oglądać filmy i popijać herbatkę-MMMM *.*
      O, to bardzo się cieszę, że udało Ci się już sięgnąć po tak wspaniałe pozycje!

      Hahahahahaha :D No to miałaś niezły trening-niczym z Chodakowską! Myślę, że się jednak opłacało tak biegać tam i z powrotem, prawda?

      Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  4. U mnie listopad również wypadł najgorzej. Wracałam do domu i padałam ze zmęczenia 😩
    Życzę udanych kolejnych miesięcy 😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten listopad był chyba zmorą wszystkich książkoholików. Nauka, praca, nauka, praca....
      i zero czasu na książki :/
      Dziękuję :*
      Również życzę zaczytanych kolejnych miesięcy.

      Pozdrawiam gorąco!

      Usuń
  5. Faktycznie listopad minął tak szybko, że aż dziw człowieka bierze :D Jeszcze chwila i święta <3
    "Fangirl" jest tak słaba? :o Właśnie kupiłam drugi egzemplarz w nowej wersji okładkowej (świątecznej) i kurczę... :D
    Mam nadzieję, że "Przewieszenie" wyzdrowieje :D
    PS. Jak Ci poszło na tej olimpiadzie/konkursie? Masz już wyniki? ;)

    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Święta!!! ♥♥♥ Jak ja kocham święta!!!
      Widziałam właśnie tę nową okładkę-świąteczną-i powiem Ci, że jest nawet ładniejsza od tej pierwszej. Tak, moim zdaniem "Fangirl" to zło i nic na to nie poradzę :/ Może Tobie się spodoba?
      "Przewieszenie" już wróciło na półkę do swojej rodzinki i jest tylko lekko pomarszczone-da się czytać, co najważniejsze!
      Nie mam jeszcze wyników-dopiero 9 grudnia. Jestem jednak zadowolona z siebie, więc kto wie....?? :D

      Pozdrawiam cieplutko! :*

      Usuń
  6. Trylogia Rywalki ma jedne z najpiękniejszych okładek, jakie w życiu widziałam i aż żałuję, że nie mam ich na półce. Większość ludzi uwielbia Fangirl, ale ja podobnie jak ty mam raczej negatywne odczucia względem tej powieści, choć już Linię serca oraz Eleonorę i Parka w miarę lubię.
    Pamiętam, że nasz nauczyciel z polskiego z gimnazjum uważał Kamienie na szaniec za najważniejszą lekturę szkolną i trzeba było zdawać test znajomości do skutku, aż nie otrzymało się oceny co najmniej 4. Ja na szczęście zdałam za pierwszym razem, ale niektórzy pisali wciąż sprawdzian z Kamieni na szaniec w trzeciej klasie xD

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również żałuję, że nie mam tych cudownych książek na swojej półce, ale za to moja przyjaciółka ma, więc w każdej chwili mogę do niej wpaść i podziwiać te perełki *.*
      "Fangirl" to było jedno wielkie nieporozumienie, stąd moja decyzja o uczynieniu tej książki najgorszą pozycją jesieni! Nie czytałam Linii serc ani Eleonory i Parka i jakoś teraz nie żałuję.
      Och! Nie dziwię się mu! "Kamienie na szaniec" są tak genialne i wartościowe, że trzeba je znać. Najczęściej też do nich odwołuje się na testach, więc jak widać są bardzo przydatne.

      Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  7. Jeśli chodzi o "Przewieszenie" to zdrówka! :DD
    Ja zaczynałam dopiero w październiku, także cały wrzesień czytania. <33 U Ciebie nie jest tak źle. Pomimo tych sprawdzianów i kartkówek, i innych niezwykle ciekawych zajęć związanych ze szkołą, sporo udało Ci się przeczytać. :)
    Gratuluję liczby obserwatorów. Oby tak dalej! :D

    Jools and her books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha :D "Przewieszenie" dziękuje i przekazuje, że już czuje się dużo lepiej.
      Zazdroszczę Ci, moja droga! No, ale wiadomo jak to jest-kiedyś może ja zacznę od października :P
      Taaa, zajęcia szkolne są niezwykle ciekawa zwłaszcza podziały komórek na cztery różne sposób, które trzeba wykuć w jeden dzień :'D
      Dziękuję :*
      Buziaki :*

      Usuń
  8. Gratuluję wszystkiego :D Już mi sie nie chce wymieniać po kolei ilości przeczytanych książek, obserwatorów itd.
    U mnie w listopadzie niestety słabiutko :( Przeczytałam zaledwie 3 książki, ale zamierzam to w grudniu nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję z całego serduszka! :*
      Nie ma się co martwić-raz jest lepiej, a raz gorzej.
      Trzymam kciuki za to, żebyś w grudniu nie mogła odpędzić się od książek i trafiała na same perełki!
      Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  9. Gratuluję wyników :) Może nie każdy miesiąc był nie wiadomo jak dobry, ale ważne, że w każdym coś przeczytałaś :) Ja od września przeczytałam 12 książek, nie jest źle, ale zawsze mogło być lepiej.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie :* *.*
      I również gratuluję-uwierz mi jest dobrze, zwłaszcza, że pewnie obowiązków miałaś co nie miara.
      Zaczytanego grudnia życzę!
      Pozdrawiam cieplutko! :*

      Usuń
  10. Biedne "Przewieszenie" ._.
    Lektury umieją dać w kość, trzeba się jakoś spiąć i dać radę!
    "Fangirl" to zło, ale przynajmniej szybko się czytało ;)
    Pozdrawiam!
    http://sunny-snowflake.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, nie jest z nim tak źle. Już się wysuszył i stoi sobie na półce razem z resztą rodzinki.
      Lektury nie są takie złe, o ile nie przynudzają, a te które do tej pory czytałam były bardzo interesujące, więc nie mam na co narzekać.
      Zgadzam się-"Fangirl" to zło, ale przynajmniej szybko zleciało :P

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  11. <3 Rywalki <3 Ukryta Łowczyni <3 Fangirl <3
    Kochana, masz w swoim jesiennym stosiku dużo perełek, które nas zauroczyły <3
    Gratulujemy ci wspaniałego wyniku czytelniczego i życzymy, żeby z każdym miesiącem książek na twoim przeczytanym stosiku przybywało :)

    Pozdrawiamy cię cieplutko i zapraszamy do nas ;)
    Dopiero zaczynamy naszą przygodę z blogowaniem 🙂

    Tusia i One Pilot 😗
    http://zaksiazkowane123.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Ukryta Łowczyni" również mnie zauroczyła, ale co do "Rywalek" i "Fangirl" mam inne zdanie, nad którym nie będę się teraz rozwodzić, bo ten komentarz byłby o wiele za długi. Zamiast tego-zachęcam do zapoznania się z recenzjami :D
      Dziękuję z całego serduszka! :* Również liczę na to, że tych książek będzie coraz więcej.
      Pozdrawiam gorąco! :*

      Chętnie zajrzę na bloga! Zapraszam również do zostania tu na dłużej ;)

      Usuń
  12. Cykl Selekcja kocham <3 <3 <3
    Nie jest tak źle, w końcu zawsze mogło być gorzej ;)
    Fajnie wyszło takie duże podsumowanie! Bardzo miło i przyjemnie się je czytało, do tego urozmaiciły fajnie post zdjęcia ;) Oby tak dalej :*

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♥
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie przeczytałam całej cyklu "Selekcja"-przede mną jeszcze dwa ostatnie tomy-ale moje zdanie na temat pierwszych trzech książek chyba już znasz ;)

      Bardzo się cieszę *.* Teraz właśnie takie podsumowanie będę robić, bo jest wygodniej ii treściwiej :D

      Pozdrawiam cieplutko! :*

      Usuń
  13. Hej kochana!! jestem pełna podziwu, że pomimo tylu obowiązków udało Ci sie czytać i nie zaniedbac bloga! wielkie wow! Ja z kolei i przestałam czytac i zaniedbałam bloga, ale i mój zapał troche tez jakby wygasł ( do bloga ) bo do czytania to wiesz..niemozliwe ;) Jak ktoś kocha czytac to zawsze bedzie to kochał, niezaleznie od niczego. Tyle, że jak przeczyta sie jakąś fajną ksiązkę to i chce się od razu pisac na jej temat recenzje wiec zapał znowu powraca i tak w kółko... ;) Mam nadzieje jednak, że mój zapał będzie powracał i nie zawiesze swojego bloga;) Z przedstawionych ksiazek czytalam tylko ''Opactwo Northanger'' ktore uwazam, ze bardzo cudowną ksiazkę, ''Małego księcia'' oraz ''kamienie na szaniec''. Reszty niestety nie znam, ale zainteresowałam się teraz ''Wybacz mi leonardzie''. Bardzo mozliwe ze niedlugo przeczytam;)
    Pozdrawiam!!!;)
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, witam! :*
      Nie jest tak źle łączyć to wszystko razem, choć muszę przyznać, że niekiedy mój "grafik" pęka w szwach od nauki, obowiązków domowych i blogowania, ale nigdy nie żałuję tego, że podjęłam się prowadzeniu bloga, bo jest to wspaniałe uczucie!

      Również mam nadzieję, że nie zawiesisz swojego bloga, bo w innym przypadku będzie nam tu Ciebie brakowało. Radzę dać sobie chwilę przerwy, bo może jest to tylko chwilowy brak zapału. Trzymam kciuki, żeby wena blogowania powróciła.

      Ja do "Opactwa..." mam mieszane uczucia, za to "Małego Księcia" i "Kamienie na szaniec" mogłabym czytać bez przerwy. OOO *.* Koniecznie przeczytaj "Wybacz mi, Leonardzie", bo to jest świetna i mądra książka, nad którą rozpływałam się w recenzji. Naprawdę warta uwagi!

      Pozdrawiam cieplutko! :*

      Usuń
  14. Taki pomysł z tym raz na trzy miesiące to super pomysł, sama napisałam dwa podsumowania i nie jestem zadowolona bo nie mam za dużo do opisania więc chyba ściągnę trochę z Ciebie i będę pisała podobnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że czasem coś tam czasami myślę i mam jakieś dobre pomysły :D
      Stwierdziłam, że w comiesięcznych podsumowaniach nie będę miała aż tyle do powiedzenia i tylu książek do pokazania co w wakacje, więc takie "raz na trzy" są bardzo dobrym wyjściem.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  15. "Wichrowe Wzgórza" również lubię, ale drugi klasyk, który uważam za dobry to zdecydowanie "Przeminęło z Wiatrem", jeśli jeszcze nie czytałaś to polecam.

    Pozdrawiam, Seeker Of The Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam jeszcze przyjemności czytać "Przeminęło z Wiatrem", ale skoro ktoś kto ma dobry gust czytelniczy (wnioskuję przez te "Wichrowe Wzgórza) poleca mi tę książkę, to na pewno sięgnę po nią w niedalekiej przyszłości.

      Pozdrawiam!

      Usuń
  16. Te zdjęcia to po prostu cudeńka! <3 Jakie ja mam szczęście, że nie umiem robić zdjęć ;/ No, ale cóż ja też miałam bez przerwy klasówki, sprawdziany i żeby nie było jesteśmy chyba najgorszą klasą a dopiero zaczęliśmy, więc kartkówki mile widziane. No dobrze, niezły wynik! Gratulacje! Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękujemy! :*
      Ej, nie ma się co zamartwiać! Na pewno zdjęcia umiesz robić!
      Och, współczuję Ci moja droga, ale to są właśnie uroki szkoły.
      Dziękuję :*
      Pozdrawiam!

      Usuń
  17. Świetny pomysł na cykl związany z porami roku :) Przyjemnie się go czytało i zrazem oglądało cudne zdjęcia. Każdy z nas ma jakieś swoje sprawy/zobowiązania, ale nie warto sobie zaprzątać tym głowy. Człowiek robi tyle na ile starsza mu czasu, nikt przecież doby nie wydłuży, nie? Co do okładek serii Rywalki to zgadzam się, że są piękne. Kilka książek z twojego podsumowania zawisło już na mojej liście do przeczytania, także zostaje mi tylko je upolować.

    Pozdrawiam, Kejt_Pe
    Ukryte Miedzy Wersami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :* Stwierdziłam, że dzięki niemu może być ciekawiej. Bez przesady, zdjęcia nie są znowu jakieś mistrzowskie, bo robione zwykłym telefonem do tego przy niezbyt dobrym świetle, ale cieszę się, że się podobają.
      Dokładnie, nikt sobie czasu nie wydłuży, ale to nie zmienia faktu, że 48 godzin dziennie ułatwiłoby mi sprawę :P
      "Rywalki" będą chyba każdego zachwycać.
      O! Bardzo się cieszę! Trzymam kciuki za to, żebyś mogła je przeczytać w niedalekiej przyszłości.

      Pozdrawiam cieplutko! :*

      Usuń
  18. Ja pierdziele, nie ma mojego komentarza? :( Blogger mnie nienawidzi ;(
    Kochana, to są naprawdę cuuuudowne wyniki! <3
    Kurde, te Rywalki mnie ciut nęcą, w końcu są podobne do Igrzysk, które kocham całym serduchem <3
    No i okładki mają takie piękne <3 Widziałam na yt raz recenzję tej serii u gościa, który aktualnie przebiera się za którąś z postaci lub po prostu w coś, co jest związane z motywem przewodnim danej pozycji. Tak, w tej opinii był księżniczką xDDDD
    Normalnie zaczynam wierzyć w ludzi, że zostali jeszcze tacy z poczuciem humoru <3

    Pamiętam jak czytałam Kamienie na szaniec i też beczałam strasznie, ale ja się osttanio zrobiłam taką miękką bułą, że aż wstyd. Ostatnio pewna blogerka napisała mi, że ryczała nawet na reklamie allegro i stwierdziłam, że nie jest jeszcze ze mną tak źle w takim razie xD Potem ją zobaczyłam i sama beczałam xDD

    Kochana, oby zima poszła Ci tak, jak tylko zechcesz :*
    Kasia z Kasi recenzje książek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha :D A Ty jak zawsze masz dobre wejście! Uwierz mi, kochana, nie tylko Ciebie blogger nienawidzi. On się sprzysiągł przeciwko nam wszystkim.
      A dziękuję, dziękuję :*
      Nie dziwię Ci się, że tak bardzo Cię nęcą. W końcu te okładki, podobieństwo do "IŚ" i sława, jaką ta trylogia, a w sumie to cała seria zyskała, robi swoje. Ale zapamiętaj-o ile "Igrzyska..." to arcydzieło w pełnym tego słowa znaczeniu, tak tu jest "trochę" gorzej, więc nie miej zbyt wygórowanych oczekiwań ;)
      Hahahahaha :D Serio?? Muszę to obejrzeć! Kasiu, link do filmiku poproszę!

      Jaką miękką bułą? To po prostu "Kamienie na szaniec" są tak poruszająca książką.
      AAAAAAAAA :D No tak, ta reklama zmienia wszystko. Może jesteś po prostu wrażliwa, a to chyba dobrze, bo lepiej mieć w sobie trochę wrażliwości i delikatności, niż być taką zimną suką :P

      Liczę na to! I Tobie również życzę tego, żeby wszystkie plany poszły po Twojej myśli. Ściskam i buziaki ślę :* :*

      Usuń
    2. To nie wiem, przemyśle to sobie albo postaram się wygrać w jakim konkursie najlepiej xDD

      https://www.youtube.com/watch?v=9ZT3nnQnHCU&t=234s

      Proszę bardzo, oto link, tylko wczesniej napij sie oranżadki.

      Ale ja lubie bycie zimną suką :< Nie wiesz jak fajnie jest xDD

      Hihi :*

      Usuń
    3. Przyznać Kasiu musisz, że zapłon to ja mam! :D Odpowiadać na komentarz po trzech miesiącach, to tylko ja potrafię xD Ale za link ślicznie dziękuję-filmik obejrzany jeszcze w grudniu :D

      No wiem jak fajnie jest xD W końcu od czasu do czasu samej mi się zdarza.

      Usuń
  19. "Rywalki" mają piękne okładki, a na półce wyglądają wspaniale, mimo że to raczej niezbyt wybitne książki.. ale co z tego, skoro można miło spędzić przy nich czas? :D
    "Wybacz mi Leonardzie" mnie kusi i kusi.. książka mi leży w pokoju już od roku, a jakoś nie mam czasu po nią sięgnąć. Uwielbiam tego autora i muszę się w końcu przełamać :D
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, że "Rywalki" nie są zbyt wybitnymi i ambitnymi książkami, ale cieszą oko i mogłabym przy nich nawet miło spędzić czas, gdyby nie te wszystkie wady, które wytknęłam w recenzji :D
      Kochana, nie daj tej książce dłużej tak leżeć na tej półce i kazać jej tylko zbierać kurz! Czytaj ją jak najszybciej, bo jest nieziemska!

      Buziaki :*

      Usuń
  20. I to poświęcenie xD Ja ostatnio robiąc zdjęcie Bogini oceanu, które robiłam przy odkręconym kranie,t o bałam się, że wpadnie mi do wody i książka cała się zamoczy :/ Czego my nie robimy, żeby zrobić to zdjęcie? XD
    Ukryta łowczyni *.* Przypomniało mi się tak w ogóle, że pod koniec wakacji (chyba XD) przeczytałam tę książkę, a nadal nie napisałam jej recenzji :P Raczej już tego ne zrobię, bo zbyt dużo czasu minęło, ale za to planuję zrobić zbiorczą całej trylogii :D
    Strasznie ciekawi mnie "Dziecko Noego" :D
    Grr...ja teraz będę omawiać Antygonę :/
    Rywalki <3<3<3
    Gratuluję tak świetnego wyniku :D U mnie jest doś słabo z czytaniem niestety :(
    Buziaki i zaczytanego grudnia :*
    pomiedzywersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czego to my książkoholicy nie zrobimy dla tych naszych blogów i pięknych zdjęć :P
      Cała trylogia rozpiernicza system i kocham ją bardzo bardzo bardzo ♥♥ Teraz czekam jak na szpilkach na ten dodatek, bo jakiś ma tam chyba wyjść! ^.^

      Buziaki :*

      P.S. Dopiero teraz się zorientowałam, że na komentarz nie odpowiedziałam :P Wstyd!

      Usuń