czwartek, 2 marca 2017

"Tak dużo książek tak mało czasu"





Cześć, kochani! 

Wiem, że znowu zniknęłam na jakiś czas, ale naprawdę nie zależało to ode mnie. Mój cudowny komputer postanowił sobie ot tak przestać działać i byłam odcięta od Bloggera na dłużej niż bym tego chciała. Wiem, że mogłam pisać posty na telefonie, ale chybaby mnie szlag jasny trafił zanim napisałabym wszystko, co mam do powiedzenia na tak małej klawiaturze. No cóż, złośliwość rzeczy martwych...
Teraz już, mam nadzieję, dane mi będzie powrócić do regularnych wizyt na blogu.

Dziś zapraszam Was na podsumowanie zimy!
Mam Wam do pokazania książki, które przeczytałam przez trzy miesiące: grudzień, styczeń, luty (oczywiście), a do tego trochę nowych zdobyczy, które zasiliły moją półkę.

ZAPRASZAM!




Jak na brak czasu, mnóstwo nauki i obowiązków grudzień wypadł bardzo dobrze. Udało mi się przeczytać aż siedem książek, a są to:



1. "Wszystkie jasne miejsca" Jeniffer Niven



Książka wzbudziła we mnie mieszane uczucia. Generalnie minusów znalazło się więcej niż aspektów pozytywnych, więc ja osobiście nie polecam. Jest to pozycja, której postawiłam dość wysoką poprzeczkę, ale niestety ta poprzeczka nie została przeskoczona. Więcej mówię w recenzji-<klik>, więc jeśli jesteście zainteresowani, to zapraszam. (Tak w ogóle to recenzja "Wszystkich jasnych miejsc" zebrała rekordową liczbę komentarzy na tym blogu-dziękuję! 💖)



2. "Czas pokaże" Anna Ficner-Ogonowska



Powieść ta była chyba największym zaskoczeniem grudnia. Nie spodziewałam się otrzymać książki tak dobrej, tak realnej, tak pięknie napisanej i posiadającej ważne przekazy i lekcje życiowe. "Czas pokaże" to książka, do której z pewnością będę wracać myślami i sercem. Była ciekawa, wciągająca, potrafiła wywołać uśmiech na mojej twarzy, ale również smutek w serduchu. Gorąco polecam! Recenzja również ukazała się na blogu-<klik>



3. "Trawers" Remigiusz Mróz



Ostatnia część "Trylogii z komisarzem Forstem" to genialne zakończenie serii-książka jest tylko niewiele gorsza od "Przewieszenia". Niezwykle emocjonująca, zaskakująca, wbijająca w fotel i myślę, że łamiąca chociaż kawałek serca. 
Jedna z lepszych trylogii jakie czytałam. Zachęcam do zapoznania się z recenzjami tomu pierwszego-<klik> i drugiego-<klik>



4. "Yellow Bahama w prążki" Ewa Nowak


Co tu dużo mówić? Książkę przeczytałam, bo musiałam. Lekka, zabawna, a jednocześnie ukazująca problemy nastolatków. Czy polecam? Kwestia gustu. Jeżeli czytaliście już coś Ewy Nowak i lubicie tę autorkę, to śmiało bierzcie się za "Yellow Bahama w prążki", ale jeśli nie przepadacie za polskimi młodzieżówkami, to odpuśćcie.



5. "Dwór cierni i róż" Sarah J. Mass


Kolejna przeczytana przeze mnie książka pani Mass. Jak wiecie Sarę kocham za serię "Szklany tron". "Dwór cierni i róż" podobał mi się mniej-początek był taki sobie, a dopiero zakończenie mnie porwało. Ogólnie książkę polecam, ale nie nastawiajcie się na coś spektakularnego. Słyszałam, że drugi tom jest o wiele, wiele lepszy od pierwszego i nie mogę się doczekać aż to sprawdzę. Również zapraszam na recenzję, w której mówię trochę więcej o postaciach zwłaszcza męskich, mocnym punkcie kulminacyjnym, dokładnie stworzonym świecie i fabule opartej na baśni "Piękna i bestia". Zapraszam-<klik>



6. "Stary człowiek i morze" Ernest Hemingway



Książkę tę również przeczytałam dlatego, że musiałam-najpierw na konkurs, potem do szkoły jako lekturę. Wspominałam już o niej przy okazji "Podsumowania roku 2016", kiedy to pozycja ta znalazła się w zestawieniu najgorszych książek minionego roku. 
Czemu nadal jest w kanonie? Nie wiem...



7. "Niemcy" Leon Kruczkowski



Kolejna pozycja, którą musiałam przeczytać, ale w odróżnieniu od poprzednich ta szalenie mi się podobała. Niezwykle ciekawi i złożeni bohaterowie, świetne połączenie ze sobą trzech wątków akcji i genialne portrety psychologiczne postaci. Książka interesująca, zmuszająca do myślenia i zapadająca w pamięć. Gorąco polecam! 





Teraz powinno pojawić się podsumowanie stycznia, ale w styczniu nie przeczytałam ani jednej książki, więc.....tak.....







Przejdźmy już lepiej do lutego :D




W lutym również przeczytałam siedem książek i to tylko dzięki feriom. Gdyby nie one pokazałabym pewnie tylko jedną powieść... (I ja chcę przeczytać 73 książki w tym roku-pfff....)


1. "Anna Karenina cz. II" Lew Tołstoj



W podsumowaniu jesieni mówiłam o tym, że skończyłam pierwszą część. Z tą poszło mi trochę dłużej, ale za to mogę powiedzieć, że była ona lepsza i ciekawsza od pierwszej. Wciąż czuję pewien niedosyt, bo nie rozumiem czemu to osoba Anny Kareniny jest główną postacią i dlaczego to jej nazwisko nosi tytuł książki. Zdaję sobie sprawę z tego, że spaja ona wątki pozostałych bohaterów, ale jak na główną postać jest jej bardzo mało, a opis wskazuje na to, że będzie wręcz odwrotnie. Kiedyś gdzieś przeczytałam krótkie zdanie o tejże powieści, mianowicie: "Za mało Anny Kareniny w "Annie Kareninie"" i ja to zdanie podtrzymuję.



2. "Słowik" Kristin Hannah



Moja miłość. Mój sentyment. Mój skarb. Moja obsesja. 
O "Słowiku" napisałam Wam dość treściwą recenzję i żeby zachęcić Was do jej przeczytania, powiem, a raczej zacytuje jedno zdanie z tej recenzji: "Nie mogłam uwierzyć, że ta powieść była tak dobra i że jednocześnie kocham ją i nienawidzę."
Najlepsza książka jaką kiedykolwiek w życiu przeczytałam!-<klik>



3. "Duma i uprzedzenie" Jane Austen



Moje kolejne spotkanie z klasyką. Jak już wspominałam planuję przeczytać wszystkie książki z serii "Angielski ogród". "Duma i uprzedzenia" trafiła na pierwszy ogień. Powieść ciekawa, wciągająca i momentami zabawna. Byłam szczerze ukontentowana zakończeniem i miło wspominam lekturę tej książki. Fabuła była interesująca i z wielkim zaciekawieniem, a nawet zaintrygowaniem śledziłam losy bohaterów. "Duma i uprzedzenie" nie była lepsza od moich ukochanych "Wichrowych Wzgórz", ale również zasługuje na uwagę czytelników.



4. "Biała Masajka" Corinne Hofmann



Możecie kojarzyć film, gdyż ekranizacja tej książki pojawiła się w 2005 roku. Ja znałam już fabułę, bo właśnie wcześniej obejrzałam adaptację filmową. Mimo to pozycja ta nadal była dla mnie wciągająca i interesująca. Wiadomo, że pojawiło się w niej więcej faktów i wydarzeń niż w filmie, a i ja czytałam ją dlatego, że chciałam znaleźć różnice między jednym a drugim. Myślę, że na odbiór książki mocno wpływa fakt, że jest to autentyczna historia i przez to patrzyłam na nią z zupełnie innej perspektywy. 
Miałam mały zgrzyt z językiem i stylem jakim "Biała Masajka" została napisana. Jednym słowem- tę książkę ciężko się czytało. Nie było tu dialogów jako dialogów-od pauz-tylko cytaty, a to sprawiało, że książkę czytało się bardzo opornie, do tego nie podszedł mi język jakim posługiwała się autorka. Złe jest również rozmieszczenie tekstu na stronach, ale to już chyba wina wydawnictwa. 



5. "Wotum nieufności Remigiusz Mróz



Nie spodziewałam się po tej książce niczego wybitnego. Co prawda autorem jest Mróz, a jak wiadomo na razie tylko mnie zachwyca, ale jakoś tak opis książki mnie nie porwał, polityka to nie moja bajka, WOS w szkole to już w ogóle-nie, a i pierwsze strony nie zapowiadały się obiecująco. Dlatego też byłam bardzo zdziwiona, kiedy po odłożeniu książki pomyślałam sobie: "To było dobre.". Nie dość, że fabuła jest intrygująca, wciągająca i niesamowicie zawiła, bohaterowie dobrze wykreowani, to na dodatek autor przedstawia politykę w ciekawy i zajmujący sposób. Nawet jeśli na co dzień jednym informacje ze świata polityki jednym uchem do mnie wpadają, a  drugim wypadają, to tutaj było inaczej-stwierdziłam, że polityka to jest genialny pomysł na książkę, a Remigiusz Mróz potrafił ten pomysł wykorzystać. Nie wiem, czy ukaże się recenzja tej książki, ale postaram się powiedzieć Wam o niej nieco więcej.



6. "Waleczna czarownica" Danielle L. Jensen


Ostatni tom trylogii "Klątwa". Moim zdaniem najlepszy! Niezwykle emocjonujący (!), łamiący serce, doprowadzający do łez, z pięknymi cytatami, z których można wiele wywnioskować, z szybką akcją,  genialną fabułą i cudownymi bohaterami. Myślę, że trylogia "Klątwy" jest jedną z lepszych serii fantastycznych skierowanych głównie do młodzieży. Jest oryginalna, dobrze napisana i moim zdaniem każdy fan fantastyki powinien się z nią zapoznać.



7. "I nie było już nikogo" Agata Christie



Co tu dużo mówić? To klasyka kryminału. Ja jestem tą książką zachwycona, na pewno nie jest to ostatnia powieść pani Christie po jaką sięgnę. Pozycja krótka, ale bardzo treściwa, zawiła i zaskakująca. Z pewnością wrócę do niej jeszcze kilka razy, gdyż myślę, że to ten typ książki, którą czytasz i co lekturę odkrywasz nowe fakty i informacje. 



NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK "ZA DUŻO KSIĄŻEK"...

Książki, które chciałabym Wam pokazać są zdobyczami ostatnich dwóch miesięcy. Normalnie nie pokazuję książek, nie robię jakichś BOOK HAULI czy Unboxing-ów, ale mam aż osiem nowych powieści, a uwierzcie mi, że jak na mnie, to jest to dość dużo. A myślę, że warto pokazać, co będę czytała w najbliższej przyszłości. 

Zacznę od książek, które wygrałam w konkursach. Tak, wzięłam udział w konkursach i jestem z tego powodu bardzo zadowolona, gdyż do moich rączek wpadły dwie książki, a na dodatek mogłam się trochę wykazać i jak się okazało nie poszło mi tak źle.





Pierwszą pozycją jest "Wotum nieufności" Remigiusza Mroza. Jak już wiecie jestem po lekturze tej książki, a było to możliwe dzięki księgarni internetowej niePrzeczytane.pl, która organizowała w styczniu konkurs na swojej stronie na Facebook'u. Szczerze mówiąc to nie spodziewałam się wygranej, a nawet zapomniałam, że brałam udział w tym konkursie.... Także brawa dla mnie!

Chciałabym też się pochwalić, że książka jest podpisana przez autora, więc moje szczęście jest i było ogromne! 







Drugą książką jaką wygrałam jest "Alicja w krainie czasów. Czas opowiedziany". Była to wygrana-niespodzianka, więc nie wiem o tej książce kompletnie nic. Dziwię się, bo ta powieść jest bodajże drugim tomem trylogii i nie wiem czy muszę czytać pierwszy tom, czy nic nie szkodzi na przeszkodzie, żeby przeczytać tylko część drugą, bo to na przykład jakaś inna historia czy coś. Jak wiecie, to dajcie znać ;)
Tak czy siak dziękuję Taniej Książce za prezent!




Cztery kolejne książki to skutek mojego postanowienia zapoznania się z klasyką z serii "Angielski ogród". Wszystkie pozycje znalazłam za jedyne 13 zł, więc no nie mogłam nie kupić. Rozumiecie, prawda?
Są to: "Duma i uprzedzenie" oraz "Rozważna i romantyczna" Jane Austen,
"Północ i południe" oraz "Panie z Cranford" Elizabeth Gaskell 





I zostały tylko dwie książki. Pierwszą z nich jest wspomniana już dzisiaj "I nie było już nikogo" Agaty Christie, a druga to "Jeden dzień" Davida Nichollsa-czytaliście?, jakie są Wasze opinie?






To tyle! Dotrwaliście do końca-moje gratulacje! 
Dajcie znać, jak wypadła Wasza zima lub luty i ile książek udało Wam się przeczytać.
Jestem też bardzo ciekawa Waszych opinii dotyczących zmian na blogu :D 
Buziaki :*



~Marta

36 komentarzy :

  1. Mi "Wszystkie jasne miejsca" bardzo się podobały. Jedna z moich ulubionych książek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mnie niestety nie przemówiła :/ Szkoda, bo liczyłam na to, że mi się spodoba, a tu nic. Myślę, że żyłam jeszcze w świecie z poprzedniej książki i nie przyłożyłam się porządnie do lektury "Wszystkich jasnych miejsc", no ale teraz już za późno, nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem.
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  2. To się Marta nazywa złośliwość rzeczy martwych! Znaj serce bosmana - będę trzymać kciuki żeby już wszystko ci działało <3
    Enoo, jak na tak zarobiony okres to i tak Kochana nieźle ci poszło z czytaniem ;P
    Wiesz, że wygrałyśmy ten sam konkurs z Mrozem? ;P Gratki!
    A co do Dworu - nie bij, ale wole ACOTAR od Szklanego Tronu ;P drugi tom właśnie zaczęłam (1 dzień - 200 stron! Sztos się zapowiada <3) i gwarantuje ci, że (przynajmniej przez pierwsze kilkadziesiąt stron) dostaniesz ku*wy za przeproszeniem xD serio, znając twój stosunek do głupich bohaterek będziesz chciała Feyre wypatroszyć. Tamlina też xD Ja sie wstrzymuje ostatkiem sił...
    Ej no! Pisz mi o Mrozie bo nie mogę się przemóc żeby to przeczytać. A coś czuję, że ty byś mnie przekonała ;P
    Marta kończę ten komentarz szybciej niż bym chciała, bo mi zaraz baba od geografii zabierze telefon :')
    A Stary człowiek i morze to zło, zgadzam się -,-
    *grożą nam karkówką*
    Buziak ;*
    Q.

    www.doinnego.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ula musiałaś bardzo mocno trzymać te kciuki, bo nic już mi się nie zepsuło. Lepiej tam sprawdź sobie, czy nie masz jakichś odcisków na rękach lub pęcherzy, bo nigdy nic nie wiadomo!
      W sumie, też tak stwierdziłam po tym całym podsumowaniu, ale no wiesz cały czas mam głód czytelniczy i ciągle mi mało, więc nigdy do końca zadowolona nie będę :D
      No wiem właśnie! Pisałaś mi już chyba wcześniej i nawet Kasia dała mi znać, a ja i tak nie byłam zdziwiona, bo widziałam Twoje nazwisko na tej liście zwycięzców i sobie myślę: "O! Ula!" i nawet Twoją odpowiedź poleciałam przeczytać :D

      Nie będę bić, bo po przeczytaniu ACOFAM-u przyznaję Ci rację-to jest genialne! ♥ Cholera, jak ja nie lubię się mylić! xD Tylko z "Królową cieni" jest na równym poziomie, ale resztę znokautował!
      No wiesz właśnie, jak zaczęłam czytać, to mentalnie przygotowałam się na tą "kur*icę", ale ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu Feyra nie wkurzyła mnie tak bardzo, a nawet w ogóle, więc widzisz-Feyry nie wypatroszę (niestety) :P Ale za to Tamlin! Łooo matko! Naskoczyłam na niego "trochę" w recenzji, więc tu już nie będę się denerwować :D Polem tylko tyle: zabiłabym!
      Hahahahaha :D Może jeszcze napiszę, ale wcześniej jeszcze "Waleczna czarownica" czeka w kolejce", więc jak coś to najbliżej za dwa/trzy tygodnie :D
      Ach! Skąd ja to znam!
      " -Chowaj ten telefon, bo ci zabiorę!
      -Ale ja przecież nie używam!
      -No przecież widzę!
      -No, ale wyłączony jest! *pokazuję czarny ekran*
      -Chowaj go do torby!"

      Buziaki :*

      Usuń
  3. Czy tylko ja wole "Trawers" od "Przewieszenia"?! Zakończenie było tak zaskakujące, że nie spodziewałam się, że tak można z końcem serii. :)
    A tę książkę z podpisem Mroza to Ci ukradnę, szykuj się na to emocjonalnie. ;)
    Seria "Angielski ogród" jest tak piękna. Szkoda, że mam już "Dumę i uprzedzenie" na półeczce, bo tak, to bym kupiła tę... Może sięgnę po inną książkę z tej serii..
    Bądźmy jak Stefan. ;)
    Pozdrawiam!
    http://sunny-snowflake.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha :D No nie wiem, czy tylko Ty wolisz "Trawers", bo na pewno więcej osób by Cię poparło, ale myślę, że "Przewieszenie" i tak bije na głowę wszystko! Jest genialne! ♥
      Ojojoj :O Nie jestem jeszcze gotowa! Jeszcze mi jej nie kradnij, bo nie przygotowałam się emocjonalnie. :D A tak szczerze, to muszę wykopać wielki dół, włożyć tam "Wotum nieufności" w żelaznej skrzynce i zalać betonem. Wtedy będzie bezpieczne-BUAHAHAHAHA :D
      Polecam Ci "Wichrowe wzgórza"! ♥

      Pozdrawiam!!

      Usuń
  4. Trochę Ci się tego nazbierało przez te kilka miesięcy ;)
    Styczeń jak widzę nie był dla Ciebie zbytnio łaskawy ale ja z kolei to mogę powiedzieć o pierwszej połowie lutego. Na szczęście za nami Mam nadzieję, że marzec będzie łaskawszy ;)
    Dużo czasu na czytanie!
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę tak, ale wiadomo, że im więcej tym lepiej :D Niemniej jednak doceniam to moje małe osiągnięcie.
      Styczeń to zło w czystej postaci! Nie cierpię stycznia! (Chyba, że wypadają mi wtedy ferie xD)

      Pozdrawiam!! :*

      Usuń
  5. No babo! Bo się pogniewamy! Masz już tu z nami zostać i koniec! Nie przyjmuję innej opcji do wiadomości.
    Kropa nienawiści.
    .
    Jeszcze jedna, o!
    Dobra, a co do Twoich przeczytanych, to ja nie zapoznałam się jeszcze z żadną, ale uwaga, uwaga! Pamiętasz, jak Ci gderałam, że nie przeczytam nigdy ACOTARU? No cóż, aktualnie mam obie częsci w domu, więc.... xD
    Aż mnie skręca z ciekawości, co robiłaś w styczniu <3
    Gratuluję wygranych! I uwierz, zawsze tak jest - jak się zapomina, to się wygrywa xD
    Chyba Ulka wygrała ten sam konkurs z Mrozem, o ile dobrze pamietam :D
    Buziaki kochana :*
    Kasia z Kasi recenzje książek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, oj tam! :D Nie pogniewacie się! Pamiętaj, że złość piękności szkodzi. Nie warto strzępić sobie urody dla mnie :D W końcu ogarnęłam dużo nauki, zapierdziel w szkole, obowiązki w domu, czytanie książek i blogowanie, więc będę tu przynajmniej raz na tydzień :D

      Hahahahahahah :D Nie ma co, nasza silna, żelazna wola z dnia na dzień robi się coraz mocniejsza! Oby tak dalej Kasia! A tak serio, to na pewno Ci się spodoba!! ♥ Zwłaszcza Rhys ;)
      W sumie to też chciałabym wiedzieć, co ja takiego w tym styczniu robiłam, bo za Chiny ludowe nie pamiętam! (taka impreza była :P )
      Dziękuję! <3 To teraz sobie będę pamięć kasowała xD
      Tak wiem, dokładnie ten sam!

      Ściskam mocno kochana! :*

      Usuń
  6. Wow! I tak jestem pełna podziwu wobec Twojej listy przeczytanych pozycji. U mnie niestety słabo z czytaniem, bo szkoła odbiera mi o wiele więcej czasu niż bym tego chciała.
    Czytałam "Yellow Bahama w prążki" i z tego co pamiętam, przypadła mi w miarę do gustu. "Stary człowiek i morze" - obowiązek szkolny.
    Aktualnie czytam "Słowika" i zapowiada się naprawdę nieźle. Cieszę się, że sięgnęłam właśnie po niego, może wyciągnie mnie z kaca książkowego po lekturze "Ołowianego Świtu" M. Gołkowskiego.

    Pozdrawiam!
    jakaczuszka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta szkoła to tylko krzyżuje człowiekowi wszystkie plany czytelnicze! Jak mamy wzbogacać swoje słownictwo i poszerzać informacje na tematy, które nas interesują, skoro musimy ślęczeć na podręcznikami z chemii, biologii, matematyki.... A potem narzekają, że ta współczesna młodzież książek nie czyta. :D
      "Yellow bahama w prążki" była taka lekka i zabawna i myślę, że wielu osobom przypadnie do gustu.
      "Słowik" jest przewspaniały ♥ Najlepsza książka ever! ♥ Daj znać, jak już skończysz, jak ci się podobał ;)

      Pozdrawiam!! :*

      Usuń
  7. No rzeczywiście jak na tak mało czasu to jednak masz niezłe wyniki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stwierdziłam to dopiero po podsumowaniu :D Ale ja-rządny czytania książkoholik-i tak czuję mały niedosyt, no ale marzec będzie lepszy (mam nadzieję)!

      Pozdrawiam!!

      Usuń
  8. Dwór cierni i róż najwspanialsza na świecie! A Waleczna czarownica również świetna <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie bardziej zachwycił "Dwór mgieł i furii"! No zakochałam się w nim normalnie! ♥
      "Waleczna czarownica" to chyba najlepsza część trylogii! *.*

      Pozdrawiam!! :*

      Usuń
  9. Masz za sobą bardzo zaczytaną zimę!
    PS Uwielbiam Iwaszkiewicza, więc uśmiechnęłam się szeroko na widok Twojego bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko, że ten styczeń pozbawiony książek jest, ale cóż poradzić? Trzeba się cieszyć tym co się ma! :D

      Ojej *.* Bardzo się cieszę!

      Pozdrawiam!! :*

      Usuń
  10. "Białą Masajkę" czytałam będąc w podstawówce XD Była niby ciekawa, ale ta trochę "meh". Drugi tom mam w domu, przeczytam go pewnie w trakcie świąt.
    "Niemcy" to bardzo dobra książka <3 Czytałam ją na olimpiadę w gimnazjum i zrobiła na mnie niezłe wrażenie. Z resztą, ten kryminał Christie też bardzo miło wspominam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No powiem Ci, że taka książka jak na podstawówkę to grubo! :D No właśnie miałam podobne uczucia po skończeniu: "meh" :/ Ja nawet nie wiedziałam, że są kolejne części, dopiero na okładce zobaczyłam reklamę i się szczerze zdziwiłam.
      "Niemcy" są świetni! To jedna z nielicznych książek "szkolnych", które będę miło pamiętać ♥ Ja również na olimpiadę ją miałam i ze wszystkich wymaganych pozycji ta była najlepsza!

      Pozdrawiam!! :*

      Usuń
  11. Wspaniała zaczytana zima. :) Słowik - mam na liście czytelniczej. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie powiem, trochę perełek mi się trafiło! *.*
      Koniecznie przeczytaj! I to jak najszybciej! ♥ "Słowik" to życie ^^ Spodoba ci się.

      Pozdrawiam!! :*

      Usuń
  12. O matko. Z pokazanych wyżej książek nie przeczytałam ni jednej... Za to w lutym aż 7!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko można nadrobić! Lepsza jest myśl, że tak wiele wspaniałych książek przed Tobą i tyle niesamowitych przygód do przeżycia! :D
      Ohoho! 7! :D Moje gratulację! Trafiła się tam może jakaś perełka??

      Pozdrawiam!!

      Usuń
  13. Piękny wynik! Same cudowności widzę :)
    Również przeczytałam "Dwór cierni i róż" i pamiętam Twoją recenzję tej książki, więc dodam, że mi się ta pozycja bardzo spodobała.
    Na dodatek skąd ja to znam.. również ciągle zapominam że biorę udział w konkursach. Raz mi się zdarzyło kompletnie zapomnieć, a wygrałam! :D
    Poza tym gratuluję wyniku, książeczek i wygranej! ;*

    Buziaki ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :* No tak, jeżeli chodzi o książki, to nie mam co narzekać. Dużo świetnych książek mi się trafiło! ^.^
      Teraz po przeczytaniu drugiego tomu "Dworu cierni i róż" bardziej doceniłam tom pierwszy, a cała historia wiele zyskała w moich oczach, a nawet jestem w niej zakochana! ♥
      Nie ma to jak taka niespodzianka! Oby ich więcej!

      Dziękuję jeszcze raz :*
      Buziaki ♥

      Usuń
  14. I nie było już nikogo bardzo, bardzo mi się podobało, chyba ulubiona książka Christie. A książki Austen i Gaskell mają przepiękne okładki! Takie to aż miło na półce postawić. I takie tanie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam właśnie, że "I nie było już nikogo" to najlepsza książka Christie, więc od niej zaczęłam i również się nie zawiodłam!! ♥ Coś czuję, że bardzo się z Christie polubimy!
      Trudno nie przyznać Ci racji! One są piękne! ♥ Długo zastanawiałam się jak je wyeksponować na półce.

      Pozdrawiam!!

      Usuń
  15. Ale tego duuuużo! Ojej :o.
    Co do "Dworu cierni i róż" to jest zdziwiona, że mniej ci się podobało niż "Szklany tron", ja zazwyczaj słyszę odwrotne opinie :D.
    Co do "Walecznej czerownicy", mam przed sobą dopiero pierwszy tom, ale niedługo nadrobię. Z Agathą Christie i "I nie było już nikogo" też zamierzam się niedługo zaprzyjaźnić :).
    Ja w lutym przeczytałam 5 książek, w sumie średnio 5 w miesiącu czytam, bo studia nie pozwalają na więcej haha.
    Będę tu częściej wpadać, a więc obserwuję i pozdrawiam!
    #SadisticWriter

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo nie dużo mogło być lepiej :D Zwłaszcza ten styczeń to dla mnie koszmar, ale nic już na to nie poradzę. Teraz tylko muszę się postarać, żeby wiosna była lepsza. Ale w sumie w zimie trafiłam na dużo dobrych pozycji, więc nie mam co znowu tak narzekać :D
      Uwierz mi, ja również byłam zdziwiona :P Na szczęście "Dwór mgieł i furii" to moja nowa miłość, więc już i całą historię odbieram zupełnie inaczej-zyskała w moich oczach ♥
      "Waleczna czarownica" jest takim idealnym zwieńczeniem trylogii, więc mam nadzieję, że Ci się spodoba ;)
      Jak na fakt, że studiujesz, to 5 książek miesięcznie, to naprawdę znakomity wynik!
      Bardzo się cieszę!

      Pozdrawiam!! :*

      Usuń
  16. Wydania serii "Angielski ogród" są genialne, ślicznie prezentują się na półce, niestety ja mam tylko 1, ale zawsze mogę to nadrobić. 4 książki za 13 zł? Sama bym kupiła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że są to jedne z najładniej wydanych książek. Nic tylko podziwiać! *.* Ja sama długo przekładałam je na półkach tak, żeby oddać cały ich urok, a i tak mi się nie udało. ♥

      Pozdrawiam!!

      Usuń
  17. Jestem tu, gdyż twój nowszy post to recenzja dworu, a ja nie chce jej jeszcze czytać by się nieumyślnie zainspirować. Jak napisze recke to do niej wrócę xD
    Cóż...u mnie z tego co kojarzę grudzień wypadł kiepsko pod względem przeczytanych książek :/ Ale za to luty był cudny. przeczytałam chyba 5-6 książek, ale za to jakich perełek <3
    Ta, ja się tu męcze by w końcu sobie waleczną czarownicę skołować, a ty mi jeszcze przypominaj, że nadal jej nie mam -.-
    E Marta! Nie ładnie tak zmieniać awatara. Komentowałaś u mnie posty, a ja do tej pory nie wiedziałam, że to ty xD
    Buziaki :8
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha :D Doskonale Cię rozumiem ;) I czekam z niecierpliwością na Twoją recenzję "Dworu..." *.*
      Ja także nie mogę narzekać jeżeli chodzi o jakość przeczytanych książek. No może jakieś dwa wyjątki by się znalazły, ale oprócz nich to same skarby mi się trafiły.
      Hahahahaha :D Nie ma to jak kopać leżącego. Przepraszam, kochana :* :D
      Oj tam, oj tam! Teraz już wiesz, że to ja. A jak już zmieniałam wygląd, nazwę itd. to i Awatar przeżył metamorfozę.

      Buziaki :*

      Usuń
  18. Pierwszy raz widzę osobę, której nie podobała się książka "Wszystkie jasne miejsca" :o Anna Ficner-Ogonowska to cudowna autorka. Polecam przeczytać jej trylogię "Alibi na szczęście". Będziesz zachwycona.
    "Dwór cierni i róż" mnie zachwycił. Znienawidzisz i pokochasz autorkę za końcówkę drugiego tomu. "Białą Masajkę" czytałam jakiś czas temu i dziwnie było czytać o tak odmiennej kulturze. Z drugiej strony podziwiałam główną bohaterkę, za to jak silna była dla niej miłość. Klasyki za dużo nie czytam, więc o tym się nie wypowiem. I jesteś kolejną osobą, która czytała Remigiusza Mroza, ja jakoś nie mogę się przekonać do sięgnięcia po jego książki. ;) :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Hahaha :D No wiesz, ktoś musiał być pierwszy :P
    Wiem, wiem mam właśnie całą trylogię Ogonowskiej w planach i już nie mogę się doczekać aż wezmę się za te cudne perełki ♥
    Drugi tom "Dworu cierni i róż" już za mną i tak-nienawidzę i kocham autorkę jednocześnie. Ja nie wiem, co ta Mass ze mną robi!
    Zgadzam się, bohaterka "Białej Masajki" w pełni zasługuje na podziw i uznanie. Co to była za silna kobieta!
    Remigiusz Mróz to moje życie! ♥ Właśnie zabieram się za kolejną jego książkę i wiem, że będę zachwycona! *.*

    Pozdrawiam cieplutko!!! :*

    OdpowiedzUsuń